Słuchajcie Franciszka

„Kiedy organizacja pracy traktuje rodzinę jako zakładnika, albo wręcz utrudnia jej życie, wtedy mamy pewność, że społeczeństwo zaczęło działać przeciwko sobie” – powiedział Franciszek w minioną środę, podczas audiencji ogólnej.
Czyta się kilka minut

Papież rzadko krytykuje. Jeśli mu się to przydarzy nie potępia idei politycznych, nie wdaje się w dysputy akademickie. Uderza w samo sedno. Krytykuje tak, by poruszyć. Dlatego w cytowanej wypowiedzi nie mówi wprost o kapitalizmie.

Wbrew utartym schematom, rodzina nie staje się zakładnikiem pracy ze względu na przerost wolnego rynku. To raczej wynik przerostu pragnień – nieogarnionej żądzy zysku. Istotą tej żądzy nie jest to, że pieniądz staje się bożkiem. Jest nią przekonanie, że wszystko istnieje „dla mnie” i „dla mojego” dobrobytu. Że wszystko ma służyć temu, bym stał się bogaty – dotyczy to też mnie samego, mojej rodziny i pracy. Człowiek owładnięty takim pragnieniem eliminuje wszystko, co stoi mu na drodze. Łącznie z rodziną. „Porywanie” rodzin przez pracodawców zdarza się często. Zakładnikami są też młodzi, którzy poświęcają swoje życie i rodziny korporacjom – by robić kariery i zarabiać. Ktoś powie: ich wybór.

Ma rację. Ale dlatego mówienie o wolnym rynku w obliczu takich wyborów nie odnosiłoby skutku. A papież chce dotknąć słuchaczy – chce pokazać im, że „praca może być drogą świętości”. Takie konkretne wezwanie może być jedynym środkiem, by dotknąć kogoś, kto żyje zupełnie innym zestawem wartości. By powiedzieć mu, że praca nie musi utrudniać rodzinnego życia. ©

Autor jest redaktorem portalu Deon.pl

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2015