Słowo zamiast chleba

Ten, który przemienił wodę w wino, nie chciał przemienić kamieni w chleb. Skądinąd, niezależnie od intencji kusiciela, mógł to być najbardziej spektakularny cud w całej ziemskiej misji Jezusa. Można było zgromadzić na pustyni tysiące słuchaczy - jak to uczynił później, gdy rozmnożył chleb i ryby - by nakarmić głodnych. Przy odpowiednim zastosowaniu socjotechniki przemiana kamieni poruszyłaby szerokie rzesze i przyniosła praktyczne następstwa, których nie sposób przecenić. Tymczasem Chrystus nie chce olśniewać tłumów. Celem Jego misji nie jest organizacja widowisk, lecz kojenie ludzkich głodów słowem Bożym i niewidzialną łaską.
Czyta się kilka minut

Nie zastępujmy słowa Bożego przez spektakularny show, bo styl ten obcy jest Jezusowi. Zarówno konanie Golgoty, jak i bieganina wielkanocnego poranka, były odległe od widowiskowych spektakli. Dominowały w nich niepokój, zaskoczenie i niepewność. Dzieło odkupienia dokonało się bez romantycznej, nastrojowej oprawy. Tajemnica Kościoła także dziś przejawia się w tym, iż nie stosuje się on do naszych wzdychań za idealnym Kościołem, wolnym od ran, które bolą. Na przekór romantycznym oczekiwaniom, w realnym Kościele Chrystus dokonuje dzieł zbawczych w pejzażu między tragicznym Judaszem a drzemiącymi Apostołami z Ogrójca. Uwzględnienie złożoności tego obrazu uczy realizmu chrześcijańskiego i chroni przed stylem pięknoduchów, którzy w ramach prywatnej estetyki chcieliby zamienić wszystkie kamienie w chleb.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2004