Sejm na cztery ręce

W czwartek Sejm przegłosował kandydaturę Zbigniewa Jędrzejewskiego do Trybunału Konstytucyjnego.
Czyta się kilka minut

Tym samym pogrzebano najsensowniejszy pomysł na stopniowe, honorowe wyjście z pata wokół TK. Ale w czasach, kiedy z pieśnią o jedności na ustach władza lekceważy każdą szansę na kompromis, to szczegół. Czwartkowe głosowanie było znamienne z innego powodu. Opozycja wespół z klubem Kukiz’15 próbowała zerwać kworum, nieskutecznie, bo kilkoro kukizowców w końcu zagłosowało – w tym jedna posłanka, która oddała głos za siebie i za nieobecnego w tym momencie na sali Kornela Morawieckiego. Tenże zapewniał, że odbyło się to za jego wiedzą i „w sensie moralnym nie widzi nic nagannego”, a w manewrze z zerwaniem kworum nie chciał wziąć udziału ze względu i na prośbę swojego syna-wicepremiera. „Z jego strony była sugestia, żebyśmy zachowali się tak, jak się zachowaliśmy” – mówił potem i dodawał, że chce „wspierać polityczne ambicje Mateusza”.

Współczesnym ustrojom można zarzucić nadmierny proceduralizm i zagmatwanie prawa, ale akurat reguła, wedle której nie wolno posłom głosować za kolegę, należy do tych oczywistych. Żal patrzeć, że polityk niegdyś prawy tak jawnie udaje niezrozumienie, że w pracach Sejmu i podobnych instytucji to właśnie respekt dla procedur jest naczelną zasadą moralną. I żal, że jeden z nielicznych członków rządu dających dowody, iż nieobcy jest im instynkt państwowca, naciąga cichaczem ojca na poparcie dealu, który nijak się ma do jego ambicji politycznych. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17/2016