Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sędziowie najwyżsi idą na wojnę

Sędziowie najwyżsi idą na wojnę

06.08.2018
Czyta się kilka minut
Sędziowie Sądu Najwyższego weszli na ścieżkę otwartego sprzeciwu wobec działań obozu władzy.
N

Na naszych oczach powstają w państwie dwa wrogie systemy prawne. Chaos jest o krok.

Sędziowie zwrócili się do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniami dotyczącymi niektórych zapisów ustawy o Sądzie Najwyższym. Do czasu uzyskania odpowiedzi zawiesili stosowanie trzech artykułów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia.

Obóz władzy po wyjściu z szoku zarzucił sędziom łamanie prawa. Oczywiście decyzja sędziów nie ma precedensu. Ale trudno nie zauważyć sytuacji, w której sędziowie sięgnęli po tę „broń atomową”. Wcześniej PiS spacyfikowało i obsadziło nie zawsze wysokiej klasy prawnikami Trybunał Konstytucyjny i Krajową Radę Sądownictwa.

Sąd Najwyższy mógł więc albo czekać na egzekucję na tę samą modłę, albo zacząć działać.

Ostatnia decyzja oznacza, że Sąd Najwyższy dokonuje korekty swych działań wobec władzy. Jeszcze rok temu – gdy prezydent wetami zatrzymał masową czystkę pod dyktando Zbigniewa Ziobry – sędziowie postawili na delikatny flirt z Pałacem Prezydenckim. Dokonali uników, by nie zaszkodzić Dudzie w rozprawach dotyczących legalności wyboru szefowej TK Julii Przyłębskiej oraz poprawności ułaskawienia Mariusza Kamińskiego.

Zmiana polityki Dudy, który wrócił na łono PiS, wymusiła zmianę w postawach sędziów. Można jej było dokonać głównie poprzez presję sędziowskiej większości na pierwszą prezes SN Małgorzatę Gersdorf. Nie przypadkiem skłonna do zaskakujących wolt i prób dogadania się z władzą Gersdorf nie jest twarzą obecnego ruchu SN. Zastąpił ją w tej roli sędzia Michał Laskowski, w relacjach z władzą uważany za jastrzębia. Dziś to on lepiej oddaje nastroje w najważniejszym sądzie w Polsce. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz Onetu, wcześniej związany z redakcjami „Rzeczpospolitej”, „Newsweeka” i „Wprost”. Laureat wielu konkursów dziennikarskich, w tym zdobywca nagrody głównej SDP (2003 r.). W 2011...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]