Sakrament powrotu do Kościoła

Nazywany jest sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej, posłania w świat, ostatnim stopniem chrześcijańskiego wtajemniczenia.
Czyta się kilka minut

Bywa też nazywany – z gorzką ironią – sakramentem pożegnania z Kościołem. Gdy w czerwcu ubiegłego roku pisaliśmy o bierzmowaniu, nazwaliśmy je „najtrudniejszym sakramentem”. Wymaga bowiem żywej relacji z Bogiem, a tej nie da się „wymusić” na młodzieży.

Pisaliśmy, że nad problemami w przygotowaniu do bierzmowania ubolewał m.in. bp Edward Dajczak. Ostatnio na portalu www.stacja7.pl biskup koszaliński-kołobrzeski oznajmił, że udało się w jego diecezji wypracować nowe podejście. Młodzież została podzielona na mniejsze grupy prowadzone przez świeckich animatorów. Zrezygnowano z formy katechezy – przygotowanie nabrało charakteru adoracji i modlitwy, nauczanie ograniczono do przypomnienia najważniejszych prawd wiary. Do współpracy wciągnięto rodziców. I przyniosło to owoce. Biskup przekonuje: „Katechizujemy ludzi, którym nikt, od domu rodzinnego począwszy, nie pomógł doświadczyć obecności żywego Boga. To znaczy, że zaprzątamy tym młodym ludziom głowę i tylko głowę. To jest wyłącznie wiara pojęciowa”. Tymczasem trzeba wtajemniczać i pozwalać działać Bogu. Czy te doświadczenia mogą stać się początkiem zmiany podejścia do bierzmowania w polskim Kościele?

Sam rytuał i przebieg sakramentu określają ogólne normy kościelne. Ale już w kwestii, kto jest dopuszczany do niego i jak wygląda przygotowanie, biskupi diecezjalni mają wolną rękę i nie muszą wprowadzać wzorców sprawdzonych gdzie indziej. I zapewne w diecezjach, w których sekularyzacja przebiega wolniej i wciąż silna jest tradycyjna religijność, nie nastąpią szybko zmiany – w każdym razie, dopóki brak sekularyzacji nie okaże się na dłuższą metę złudzeniem. Ale dla wielu biskupów na pewno problemem jest czysto formalne masowe przyjmowanie przez młodzież tego sakramentu i rozglądają się za sprawdzonymi pomysłami. Można zatem mieć nadzieję, że już niedługo coraz rzadziej bierzmowanie będzie przez młodzież traktowane jako „sakrament odejścia z Kościoła”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2014