Reklama

Rzecznik praw dziecka – farsa trwa

Rzecznik praw dziecka – farsa trwa

26.10.2018
Czyta się kilka minut
Piątkowe głosowanie senatorów nad kandydaturą dr Agnieszki Dudzińskiej (tylko jeden głos za) nie zakończyło trzymiesięcznej farsy z wyborem Rzecznika Praw Dziecka.
Agnieszka Dudzińska w Sejmie / Fot. Piotr Molecki / East News
Agnieszka Dudzińska w Sejmie / Fot. Piotr Molecki / East News
Z

Zgłoszona w lipcu przez PiS Sabina Zalewska sama się wycofała po tym, jak „Tygodnik” – w tekście Anny Golus – opisał jej plagiaty. Gorączkowe poszukiwania nowej kandydatury zakończyły się zgłoszeniem Dudzińskiej. Ta jednak przepadła w głosowaniu, bo opozycja – na podstawie wyrwanego z kontekstu cytatu z jej wypowiedzi – sugerowała, iż popiera ona eutanazję. PiS zgłosiło Dudzińską powtórnie. Tym razem z sukcesem – ale tylko w Sejmie.

Dudzińska to socjolożka związana z Instytutem Studiów Politycznych PAN. Była zastępcą prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, przez wiele lat angażowała się na rzecz dzieci z niepełnosprawnościami. Konserwatystka, jak sama o sobie mówi, i przeciwniczka legalizacji aborcji, potrafiła zaskakiwać – np. gdy deklarowała, że szykanowanych dzieci o homoseksualnych skłonnościach będzie jako RPD „bronić jak własnych”.

Biorąc pod uwagę polityczny kontekst – i choćby fakt, że poprzednia kandydatka dopuszczała klapsy i negowała samą ideę ochrony praw dzieci – Sejm wskazał postać umiarkowaną. Czy właśnie to okazało się przeszkodą nie do przejścia i spowodowało zaskakującą woltę w Senacie?

Czytaj także: Anna Golus: Polsko-polska wojna o dzieci

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

bo dzieci to są dobre by sobie nimi politycy i księża gęby mogli wycierać, zakonnice w sierocińcach kijem wychwowywać, pedofile gwałcić i molestować, rodzice bić, wszyscy pouczać, ustawiać w szeregu, w końcu rządzący posyłać na rzeź - można je jeszcze podzielić na "narodzone" i "nienarodzone" [wysr^ne?], można ich zdjęcia na plakatach wyborczych wklejać, do reklam się nadają.. no co jeszcze można? acha, rzecznika im można wybrać dla jaj

"Po prostu pomyliłam się" - powiedziała sen. Maria Pańczyk-Pozdziej w rozmowie z Onetem. Absolutna jednomyślność. https://www.youtube.com/watch?v=N-9UW9nbpJw

no i po co nam senatorowie, skoro sprawę załatwia jeden sms z Nowogrodzkiej? chcą mieć opinię wyważonych mędrców, zachowują się jak tresowane małpy

hipoteza o małpach sterowanych esemesami rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Farsa nie farsa, ale intryga niebanalna ;)

Czy Pan cos z tego rozumie? Bo ja ani, ani....

"Wam kury szczać prowadzać a nie politykę robić" (Marszałek Józef Piłsudzki , do posłów Sejmu). Jakże pasujące słowa, biorąc pod uwagę całokształt + sposób ustalania"święta" 12.11.2018.

Po czymś takim nikt rozsądny nie zechce kandydować ale jakiś głupek się znajdzie.

...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]