Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Polsko-polska wojna o dzieci

Polsko-polska wojna o dzieci

05.10.2018
Czyta się kilka minut
Kolejna próba wyboru Rzecznika Praw Dziecka się nie powiodła. Procedura zacznie się więc – już po raz trzeci – od nowa. To zaskakujące nie tylko dlatego, że PiS nie poparł własnej kandydatki, Agnieszki Dudzińskiej, ale również ze względu na zachowanie opozycji.
Posiedzenie sejmowych komisji polityki społecznej i rodziny oraz edukacji, nauki i młodzieży ws. zaopiniowanie kandydatki PiS na Rzecznika Praw Dziecka Agnieszki Dudzińskiej. Warszawa, 02.10.2018 r. / Fot. Piotr Molecki/East News
Posiedzenie sejmowych komisji polityki społecznej i rodziny oraz edukacji, nauki i młodzieży ws. zaopiniowanie kandydatki PiS na Rzecznika Praw Dziecka Agnieszki Dudzińskiej. Warszawa, 02.10.2018 r. / Fot. Piotr Molecki/East News
P

Po wrześniowym nieudanym głosowaniu nad wyborem Rzecznika Praw Dziecka opozycja twierdziła, że PiS, odrzucając kandydatury Ewy Jarosz i Pawła Kukiza-Szczucińskiego, dowodzi chęci upolitycznienia tego urzędu. I rzeczywiście tak to wówczas wyglądało: kandydatka PiS-u, Sabina Zalewska, po publikacjach „TP” wycofała swoją kandydaturę, a partia rządząca nie chciała, by stanowisko RPD objął ktokolwiek inny. Rzecznik Praw Dziecka miał być PiS-owski.

Rzeczywistość sejmowa zweryfikowała jednak te założenia. Bo oto nowa kandydatka PiS-u na to stanowisko (tym razem jedyna, bo partie opozycyjne nie zgłosiły swoich kandydatów) Agnieszka Dudzińska, doktor socjologii, pracownica Instytutu Studiów Politycznych PAN i była zastępczyni prezesa ds. programowych w PFRON-ie, również nie uzyskała wymaganej bezwzględnej większości głosów (choć wcześniej otrzymała pozytywną opinię Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny). Procedura wyboru Rzecznika zacznie się więc – po raz trzeci – od nowa. To zaskakujące nie tylko dlatego, że PiS nie poparł własnej kandydatki (4 posłów partii rządzącej zagłosowało przeciw, 9 wstrzymało się od głosu i aż 37 nie głosowało, choć większość z nich znajdowała się wówczas w sejmie), ale również ze względu na zachowanie opozycji.


Anna Golus o plagiatach Sabiny Zalewskiej: Kandydatka PiS na Rzecznika Praw Dziecka nie tylko nie ma kwalifikacji merytorycznych do pełnienia tego stanowiska. Odkryte przez nas plagiaty artykułów naukowych podważają też jej kwalifikacje moralne.


Cóż bowiem uczyniła ta sama opozycja, która kilka tygodni temu oskarżała PiS o chęć upolitycznienia urzędu RPD? Zagłosowała przeciw powołaniu Dudzińskiej na RPD, a na jej porażkę zareagowała triumfalnymi okrzykami i brawami, ale to nie wszystko. Nie mając najwyraźniej innych argumentów przeciwko kandydatce PiS-u (chwalonej przez „Gazetę Wyborczą”, a wzbudzającej kontrowersje wśród prawicowych komentatorów, zarzucających jej m.in. brak wyraźnego sprzeciwu wobec aborcji czy popieranie ostatniego protestu niepełnosprawnych w Sejmie), uciekła się do manipulacji. Tuż przed głosowaniem Magdalena Kochan z PO oskarżyła Dudzińską o popieranie eutanazji chorych i niepełnosprawnych dzieci, co jest działaniem – mówiąc najdelikatniej – bardzo krzywdzącym, bo kandydatka na RPD od lat walczy o poprawę jakości życia tych dzieci i sama jest matką dwóch synów z niepełnosprawnościami.

Kochan zacytowała – za serwisem polityka.pl – fragment wypowiedzi Dudzińskiej dla telewizji Republika: „Aborcja jest problemem tych dzieci, u których wady rozwojowe wykrywało się przed urodzeniem, to nieliczna grupa. Większość dzieci, które wymagają opieki do końca życia, to dzieci, które nabyły niepełnosprawność albo w trakcie porodu, albo po porodzie, to jest autyzm, porażenie mózgowe, ciąże wcześniacze. To są bardzo trudne rzeczy i nie wiem, tu chyba należałoby postulować eutanazję”.

I  się zacząło.

Najpierw Kochan stwierdziła, że osoba o takich poglądach nie powinna pełnić żadnej funkcji publicznej, bo „To już nawet nie jest przeciwko dzieciom! To jest przeciwko ludziom! To jest niehumanitarne!”. Następnie Ryszard Terlecki (PiS) zastanawiał się, czy wystąpienie posłanki PO jest „głupotą”, czy „skrajną i bezczelną arogancką manipulacją”, podkreślając, że zacytowane słowa Dudzińskiej zostały wyjęte z kontekstu, a przesłaniem całego cytatu jest konieczność wspierania osób niepełnosprawnych. Później Monika Rosa z Nowoczesnej odniosła się do wypowiedzi Terleckiego, stwierdzając, że wypowiedź Dudzińskiej „jest jasna: «Nie ma kasy, to eutanazja!». Taki jest sens tej wypowiedzi!”. Na koniec do tego chóru posłów przyłączyli się posłowie Józef Brynkus (Kukiz’15) i Robert Winnicki (niezrzeszony).

W rzeczywistości słowa Dudzińskiej, które tak wzburzyły posłów, zostały wypowiedziane w odpowiedzi na stwierdzenie prowadzącego program, że niektórzy politycy opozycji, wspierający protest niepełnosprawnych w sejmie, jednocześnie domagają się aborcji takich dzieci, i brzmiały: „Aborcja jest problemem, który dotyczy tych dzieci, u których wady wykrywa się przed urodzeniem. To jest bardzo, bardzo nieliczna grupa. Większość dzieci, które wymagają opieki do końca życia, to są dzieci, które nabyły tej niepełnosprawności albo w trakcie porodu, albo po porodzie – zdrowe, donoszone ciąże albo ciąże podtrzymywane, ciąże wcześniacze. To jest mózgowe porażenie dziecięce, to jest autyzm, który się rozwija mniej więcej jak dziecko ma ponad rok, dwa lata. To są bardzo trudne rzeczy i tu oczywiście należałoby, nie wiem, postulować eutanazję, jeżeli nas nie stać na to, żeby tych ludzi wspierać. Natomiast co do polityków [...] ja uważam, że to jest niesłychana hipokryzja”.


PRZYZNAJMY DZIECIOM PRAWA CZŁOWIEKA: Konwencja o prawach dziecka jest przerażająco nieskuteczna, jednak nie ma i długo nie będzie niczego lepszego. Dlatego ma znaczenie, kogo Sejm wybierze, żeby dbał o jej przestrzeganie.


Słowa o eutanazji zostały wypowiedziane ironicznie i nie służyły ani wyrażeniu poparcia dla tej praktyki (jak twierdzą Kochan, Rosa, Brynkus i Winnicki), ani podkreśleniu konieczności wspierania osób chorych i niepełnosprawnych (jak uważa Terlecki), lecz stanowiły wyraz sprzeciwu wobec hipokryzji polityków i wobec aborcji z powodu wad płodu. Być może politycy zrozumieliby tę wypowiedź, gdyby przyjęła formę: „Jeśli uważasz, szanowny polityku, że chore dzieci nie powinny się rodzić, bo państwa nie stać na wspieranie ich, równie dobrze możesz postulować eutanazję dzieci, które już się urodziły, bo państwa nie stać na wspieranie ich”. Taki jest bowiem sens tej wypowiedzi. Oczywiście, idealnie byłoby, gdyby każdy wypowiadał się w sposób doskonale jasny i zrozumiały, niepozostawiający pola do (nad)interpretacji, ale niestety nie jest to możliwe, zwłaszcza że – jak widać – zawsze znajdzie się ktoś, kto przekręci, przeinaczy, zmanipuluje.

Ryszard Terlecki stwierdził po głosowaniu, że to właśnie fragment wypowiedzi Dudzińskiej, zacytowany z oburzeniem przez Kochan, bez kontekstu, za to z poparciem innych posłów opozycji przyczynił się do odrzucenia tej kandydatury na stanowisko RPD. Jeśli to prawda, posłami można manipulować łatwiej niż dziećmi, co jest zarazem śmieszne i przerażające. Jeśli natomiast prawdziwym powodem odrzucenia tej kandydatury są podziały w partii sprawującej władzę (o wysokim murze z drutem kolczastym pomiędzy PiS-em a opozycją nawet nie wspominając), procedura wyboru Rzecznika Praw Dziecka może być powtarzana w nieskończoność, bo nasi politycy nie znają słowa kompromis.

Stanisław Tyszka z Kukiz’15 zwrócił się do wszystkich partii politycznych „z apelem o to, żeby wyjąć tę kwestię z bieżącego sporu politycznego”, i skierował do marszałka sejmu prośbę o zorganizowanie „okrągłego stołu” w sprawie wyboru Rzecznika Praw Dziecka. Chciałby, aby „wszystkie siły usiadły razem i zastanowiły się nad wyborem jednej osoby, która byłaby akceptowalna dla wszystkich”. Wierzy, że uda się znaleźć „eksperta od spraw dzieci, którego wszystkie siły polityczne bez awantury byłyby w stanie zaakceptować i który sprawowałby swój urząd dobrze”. Póki co wszystko wskazuje na to, że jest w błędzie, ale może do trzech razy sztuka?

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

nie dało się zmanipulować 186 ze 199 głosujących posłów PiS. Niestety, zabrakło wymaganej większości mimo wsparcia wszystkich obecnych 5 posłów WiS i 3 z 9 niezrzeszonych. Rzecz jasna nie przynosi to chwały tym posłom PiS, którzy dali się zmanipulować nieoczekiwaną zagrywką posłanki Kochan (nawiasem mówiąc, odznaczonej Medalem Honorowym Rzecznika Praw Dziecka w 2010 i Orderem Uśmiechu 2015) albo mieli swoją prywatną lub koteryjną "ukrytą agendę". Bardziej przeraża mnie jednak, choć specjalnie nie zdumiewa, absolutna jednomyślność koalicji PO-N-PSL. Czy pani Anna rozumie teraz określenie "totalna opozycja" (przez grzeczność nie użyję bardziej adekwatnego słowa) której dzielnie służy na froncie medialnym?

pani Anny na wiadomym froncie nie przeszkadza :) Za to cenię sobie u Autorki rzetelność w podawaniu faktów i ich trzeźwą ocenę. Pozdrawiam serdecznie Szanownego Pana.

że autorka nie daje się ponieść emocjom wojennym, nie daje się zapisać do jednego obozu, nie wali pałką na odlew drugi obóz, lecz rzetelnie analizuje i podaje fakty (w ciekawy, więc emocjonujący sposób). Tak trzymać!

Całkowicie podpisuje się pod pańska diagnozą sytuacji. Sprzeciw solidarny posłów PO-N-PSL jest niewątpliwie wyrazem stosowania totalnego bojkotu kandydatów PiS i ich poczynań. I tak trzymać! Może wreszcie opozycja przyjmie do wiadomości, ze nie walory kandydatów PiS-u na stanowiska państwowe się liczą, ale sam fakt ich przynależności do tej partii, a wiec siłą rzeczy popierania przez nich jej poczynań. Tak wiec bynajmniej nie zal mi pani Dudzińskiej, która zaprzedała chyba na zawsze swoje dobre imie.

pewnej sympatii do osoby kryjącej się za nickiem kalina16 i całkowitej (totalnej, chciałoby się rzec) niezgody na jej postawę - nie same poglądy! - w kwestiach zatrącających o politykę. Nieważne zresztą. Ważne, że pani Anna powinna teraz rozumieć jeszcze lepiej ;)

przynależność czy współpraca z bolszewikami z PiS będzie wcześniej czy później oceniana w kategoriach zdrady narodowej [a ja myślę, że raczej wcześniej]

.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]