Rykoszet

Grażyna Jagielska „Miłość z kamienia”, Znak, Kraków 2013
Czyta się kilka minut
 / Fot. Grażyna Makara
/ Fot. Grażyna Makara

On wyjeżdżał, ona zostawała w domu. On pisał korespondencje z objętych konfliktem zakątków świata, ona umierała ze strachu o jego życie. On wracał do domu, ona cały czas była myślami na wojnie. On zmienił pracę na bezpieczniejszą, ona trafiła na oddział zamknięty zakładu psychiatrycznego.

„Miłość z kamienia” Grażyny Jagielskiej tytułem nawiązuje do książki męża – „Wieże z kamienia”. Wieże z kamienia to budowle obronne, trudno dostępne dla najeźdźców, symbol czeczeńskiego oporu wobec narzucanej władzy. Kogoś, kto nie ma domu, rodowej wieży z kamienia, uznawano na Kaukazie za najnędzniejsze ze stworzeń. Rosjanie przez lata starali się zniszczyć podstawy tożsamości Czeczenów. Burzyli i rozbierali wieże z kamienia.

Historia z książki Jagielskiej także dotyczy rozbieranej wieży, tutaj alegorii bezpiecznego zadomowienia w świecie. I też jest rozbierana, tyle że nie przez zewnętrznego wroga. Tym wrogiem jest narastający lęk i destruktywne emocje – równia pochyła prowadzącą do obłędu. One tkwią w samej narratorce – predyspozycje psychiczne, okoliczności życiowe, szczególnie stres związany z niebezpiecznym zawodem męża, tylko go potęgują. Jagielska poprzez losy kobiety, która z nią samą ma mnóstwo wspólnego i jednocześnie nie wolno zapominać, że to literacka figura, pokazuje, jak niespostrzeżenie potrafi się życie wymknąć spod kontroli, często wbrew trosce i ostrożności.

Paradoks tkwi w tym, że nie Wojciech, świadek szeregu wojen, lecz Grażyna leczy się z zespołu stresu bojowego – zaburzenia towarzyszącego na ogół żołnierzom i innym uczestnikom kataklizmów militarnych. Wojciech obserwował zdarzenia, a potem je opowiadał i układał w reportaże. Grażyna ich słuchała, czytała i przede wszystkim przeżywała. A teraz o tym wszystkim znakomicie napisała.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2013