Rosja: wojenny kaganiec na media

Kreml tępi wszelkie próby mówienia prawdy o wojnie w Ukrainie. Na terytorium Rosji utrudniono lub zamknięto dostęp do sieci społecznościowych. Ostatnie niezależne redakcje zostały pozbawione głosu.
Czyta się kilka minut
Fot. Pixabay/niekverlaan /
Fot. Pixabay/niekverlaan /

Ostatnie niezależne redakcje w Rosji zostały w warunkach cenzury wojennej pozbawione głosu. Zamilkło radio Echo Moskwy, przestała nadawać internetowa telewizja Dożd’ (TV Rain). „Nowaja Gazieta”, ostatni bastion wolności słowa, zastosowała się do wymogów urzędu kontroli mediów i usunęła ze strony internetowej materiały o wojnie. Radio Swoboda ogłosiło zamknięcie swojego biura w Moskwie, aby ochronić dziennikarzy przed represjami.

Kreml z zaciętością tępi wszelkie próby mówienia prawdy o wojnie w Ukrainie. Bez przeszkód nadają jedynie tuby propagandowe, nazywające rosyjską agresję na sąsiadów „operacją specjalną”. Propagandyści na usługach Kremla pompują w odbiorców spójny przekaz o sprawiedliwym celu „operacji”: demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy, uratowaniu przed ludobójstwem ludności Donbasu, zagrożonej rzekomo przez „faszystowskie władze” w Kijowie.

Społeczeństwo jest chronione szczelną tarczą cenzury przed wiadomościami o stratach rosyjskiej armii, bestialskich atakach na cele niewojskowe, śmierci cywilów z rąk najeźdźców, heroicznej postawie obrońców.


Czytaj także: Zamknięta giełda, kolejne sankcje, wycofujące się firmy – nad rosyjską ekonomią słychać łopot czarnych skrzydeł. Jak odczuje to zwykły Rosjanin? Jak odczuje to Putin?


 

Na terytorium Rosji utrudniono lub zamknięto dostęp do sieci społecznościowych Facebook i Twitter. Duma Państwowa przyjęła ustawę o drakońskich karach za „rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o operacji specjalnej” (nawet do 15 lat łagru). Wiele ryzykują uczestnicy demonstracji antywojennych, mimo to na ulice rosyjskich miast ludzie wychodzą pod hasłem „Nie dla wojny”. Tylko w czasie protestów w ostatnią niedzielę 6 marca zatrzymano co najmniej 4700 osób.

Z Rosji w proteście przeciwko inwazji na Ukrainę wycofało się wiele firm z branży samolotowej (co już w najbliższym czasie doprowadzi do paraliżu lotnictwa cywilnego w Rosji), samochodowej (m.in. VW Group, ­Toyota), naftowej, informatycznej, filmowej i odzieżowej. Sankcje już teraz doprowadziły do kryzysu w bankowości. Agencja Moody’s przewiduje spadek PKB Rosji w tym roku o 7 procent. ©℗

Czytaj także: Putin trafi do piekła – przestrzega grupa duchownych, która wyłamała się z podporządkowanej autokracie Cerkwi prawosławnej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 11/2022