Przełom lipca i sierpnia to coroczny szczyt pielgrzymkowego sezonu. W Polsce wierni idą do ponad 90 sanktuariów. Ich motywacje są różne: głównie religijne (modlitwa w ważnej sprawie, rozeznanie przed podjęciem życiowej decyzji, pokuta), ale też psychologiczne (szukanie wytchnienia od cyfrowego zgiełku, potrzeba bycia we wspólnocie osób o podobnych wartościach), poznawcze, sportowe, a ostatnio – w dobie mediów społecznościowych – także autopromocyjne.
Pielgrzymki do Santiago de Compostela i Chartres
O renesansie pielgrzymowania piszą też zachodnie media. Do sanktuarium w Chartres szło w tym roku 20 tys. sympatyków przedsoborowej liturgii (dwukrotny wzrost w ciągu dekady). Najbardziej znany w Europie szlak pielgrzymkowy – Camino de Santiago – ukończyło w 2025 r. ponad pół miliona pątników (dziesięciokrotny wzrost w ciągu ćwierćwiecza).
Pielgrzymki są wyrazem tęsknoty za „innym” Kościołem: czy to bardziej tradycyjnym i hierarchicznym, czy – przeciwnie – nowoczesnym i równościowym. Dobrze też wpisują się w trendy lifestylowe, typu „slow travel”, „wellness tourism” czy „pop culting” (podróże śladami ulubionych seriali i gier).
Jak pielgrzymują Polacy
W Polsce trudno więc mówić o odrodzeniu, bo ruch pielgrzymkowy nigdy nie zamarł, nawet w czasach programowej ateizacji. Wręcz przeciwnie – w latach PRL pielgrzymka była nie tylko aktem pobożności, ale i oporu wobec władz.
Po 1989 r. liczba pielgrzymów nieco spadła, ale i tak utrzymywała się na wysokim poziomie. Na samą Jasną Górę chodziło w tym czasie rokrocznie 150-200 tys. osób. Od czasu pandemii, która zadała cios wysokiej frekwencji, nie udało się już osiągnąć takich wyników: ostatnie dane, za rok 2025 r., mówią o 108 tys. pielgrzymów do Częstochowy (pieszych, rowerowych, biegowych, rolkowych i konnych).
Peregrynacyjne wątki są też twórczo rozwijane w kulturze. Dzieł literackich czy filmowych, w których wędrówka stała się metaforą ludzkiego losu i podróży w głąb siebie, nie sposób wymienić. Nic dziwnego – Homo viator to jeden z najstarszych toposów, którego pierwowzorem był Odyseusz. W epoce nadmiaru bodźców pielgrzymowanie – czy to we wspólnocie, czy samotnie i w ciszy – wydaje się idealną drogą do odzyskania wewnętrznej równowagi i nawiązania dobrych relacji – z Bogiem, bliźnimi i samym sobą.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










