Nie lękajcie się kruchości! – wzywa Leon XIV w orędziu na 6. Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, obchodzony w tym roku 26 lipca. Łatwo powiedzieć, trudniej przyjąć ową kruchość, która z wiekiem coraz bardziej odbiera siły i ogranicza możliwości.
No i do przyjęcia kruchości wzywa człowiek, co prawda niemłody, ale regularnie korzystający z siłowni i niepozostawiony sam sobie, przeciwnie – bardzo aktywny, kierujący organizacją mającą ponad miliard czterysta milionów członków. Jaki sens miało wprowadzenie do kościelnego kalendarza Dnia Dziadków i Osób Starszych i co wnoszą coroczne papieskie orędzia ogłaszane z tej okazji?
Skąd się wziął pomysł na Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych
Pomysł zrodził się na początku 2021 r. w szczycie pandemii, kiedy wirus covid-19 zbierał największe śmiertelne żniwo zwłaszcza wśród osób starszych. Osoby te, od dawna spychane na społeczny margines przez kulturę aktywizmu, doświadczyły w tamtym czasie skrajnej izolacji.
„Był to czas próby dla wszystkich, ale szczególnie dla nas, osób starszych. Wielu z nas zachorowało, inni zmarli lub doświadczyli śmierci współmałżonka lub bliskich, a jeszcze inni przez długi czas znajdowali się w izolacji i samotności” – pisał Franciszek w pierwszym orędziu i chciał, by wszyscy w Kościele zwrócili szczególną uwagę na osoby starsze.
Ale oprócz tego doraźnego motywu ważne dla papieża było jego życiowe doświadczenie. Sam przyznawał, że najważniejszą kobietą w jego życiu była babcia – Rosa Vassallo Bergoglio, skromna, pobożna kobieta. Był przekonany, że relacje i przekaz międzypokoleniowy stanowią społeczny fundament. Są też niezbędne dla żywotności Kościoła.
Jakie lekarstwo na starość ma Leon XIV
Dotychczasowe tytuły orędzi – w formie zwięzłego cytatu z Biblii – wskazują na dwa motywy: Bóg zawsze jest z człowiekiem, zwłaszcza gdy przeżywa on trudności, a także: jeśli człowiek otworzy się na Bożą obecność, dzieją się rzeczy ważne i twórcze. Potwierdzają to tytuły pierwszych dwu: „Jestem z wami przez wszystkie dni” i „Na starość jeszcze owoc wydawać będą”. Jak również tytuł tegorocznego: „Ja nie zapomnę o tobie!”.
Leon XIV jest świadom, jak czytamy w orędziu, że dzisiaj więzi rodzinne nie osłabia tylko gospodarka nastawiona na zysk. Kościół wie – pisze papież – „że wiele osób starszych zostaje pozostawionych przez dzieci albo zmuszone do migracji, albo – w niektórych przypadkach – do walki na wojnie”.
Zauważając, że liczba osób w podeszłym wieku w dziejach ludzkości nigdy jeszcze nie była tak wielka, papież pyta: „Jaka może być nasza misja wtedy, gdy kruchość, towarzysząca człowiekowi od narodzin, zdaje się brać górę?”. I wskazuje, że kiedy kruchość zostaje przyjęta i uznana, otwiera na wzajemne wsparcie oraz mobilizuje, by „rozpocząć albo podjąć na nowo życie duchowe”. Bowiem Bóg nigdy nie zapomina o nas!
Ewa Woydyłło o byciu seniorem
Chcąc skonfrontować to religijne przesłanie ze świeckim podejściem, o przepis na dobre życie w wieku starszym „Tygodnik Powszechny” zapytał Ewę Woydyłło.
– Nie lubię dzielić ludzi na seniorów i resztę – odpowiada znana psycholożka i terapeutka uzależnień. – Bo kim jest senior? Mówimy tak o osobach, które przestały być aktywne zawodowo. Mam 86 lat i robię to samo, co robiłam, jak byłam młoda. Nasza aktywność zależy wyłącznie od nas samych.
A gdy możliwości są coraz mniejsze?
– Taka jest kolej rzeczy. Starzejemy się i w końcu umieramy. Ale dzielnym można być do samego końca, bez względu na trudności. Znam osoby młode, które chorują na poważne choroby i charakteryzują się niesłychanym hartem ducha.
Czy jest coś w starości, czego nie mamy za młodu, np. doświadczenie, mądrość?
– Niestety często na starość ludzie gorzknieją i radykalizują im się poglądy. Przez to dają się łatwo przez polityków manipulować. To na pewno nie jest mądrość! – przestrzega Ewa Woydyłło.
Wygląda na to, że oba podejścia – religijne i świeckie – nie tylko nie wykluczają się, ale wzmacniają. Prawdopodobnie łatwiej jest być aktywnym do końca, przeciwstawiać się trudnościom, walczyć z chorobami i ze swoim zgorzknieniem z wiarą, że jest Ktoś większy od nas, kto wspiera nas i na nas czeka.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










