Rozwód Plus. Kaczyński i Morawiecki osobno, ale czy na zawsze?

Ludzie, którzy stanęli za Morawieckim, nie są naiwni. W kolejnych wyborach PiS zapewne zdobędzie mniej mandatów, a oni – gdyby zostali – dostaliby najgorsze miejsca na listach.
Czyta się kilka minut
Mateusz Morawiecki z Olgą Semeniuk-Patkowską i Piotrem Mullerem. Konferencja prasowa po ultimatum kierownictwa PiS, 24 lipca 2026 r. // Fot. Dawid Wolski / East News
Mateusz Morawiecki z Olgą Semeniuk-Patkowską i Piotrem Mullerem. Konferencja prasowa po ultimatum kierownictwa PiS, 24 lipca 2026 r. // Fot. Dawid Wolski / East News

Mateusz Morawiecki do końca zabiegał o spotkania z Jarosławem Kaczyńskim, mówił o dwóch płucach w partii, ale tak naprawdę głową był już poza nią, od miesięcy tworząc własne centroprawicowe struktury. A gdy prezes PiS zdecydował się zagrozić rozwodem, to szczęśliwie dla ekipy Morawieckiego stało się to kilka dni przed wielką konferencją programową stowarzyszenia Rozwój Plus.

Rodzi się trzecia siła w Sejmie

Środek wakacji nie jest może idealnym momentem na rozwód, ale grupa, która nie zdecydowała się na podpisanie wymaganych przez prezesa PiS lojalek, będzie mogła na zjeździe szybko się ułożyć i policzyć. Na razie wiadomo, że jest w niej m.in. 37 posłów PiS oraz troje spoza partii Kaczyńskiego. To zaś oznacza, że jeśli stworzą klub parlamentarny, stanie się on trzecią siłą w Sejmie (PSL ma 32 posłów, Nowa Lewica 21).

Trudno sobie wyobrazić, by po wyborach jesienią 2027 r., na gęstej od sztandarów prawicy nowa partia utrzymała obecny stan posiadania. Morawiecki stał co prawda za największymi sukcesami PiS, które przekładały się na rekordowe zadowolenie Polaków, ale zarazem kończył jako jeden z symboli ciężkiej atmosfery końcówki 8-letnich rządów PiS oraz afer, m.in. w rządowych agencjach. Jego odejście było zresztą kabaretowe, gdy wbrew wynikom wyborów próbował tworzyć w Sejmie większość, by nie oddać władzy Donaldowi Tuskowi.

Czy dziś jego sytuacja jest lepsza? Na pewno po tym, jak rok temu zaczął być wypychany z PiS przez grupę nazwaną później „maślarzami”, zastosował skuteczną taktykę. Zamiast szukać ratunku u prezesa, jak inni politycy uprawiający partyjne gierki, zaczął budować własne struktury. 

Morawiecki nie chciał ścigać się z Braunem

Kiedy w kwietniu powstał Rozwój Plus, którego członkowie kpili z Przemysława Czarnka i jego prób ścigania się na radykalizm z Grzegorzem Braunem, było już wiadomo, że to koniec. Ludzie, którzy stanęli wtedy za Morawieckim (i wytrwali do dziś) nie są naiwni. Gdyby zostali w PiS, dostaliby najgorsze miejsca na listach. A że w kolejnych wyborach partia zdobędzie zapewne mniej foteli w Sejmie, walka o każdy z nich będzie trudniejsza.

Czy jednak Morawiecki jest dziś komuś potrzebny? Jeździ po Polsce świetnie przygotowany i odnosi sukcesy w debatach, ale jak to się przełoży na głosy za rok? Na pewno, jeśli utrzyma sondażowe poparcie na poziomie 6 proc., może stać się języczkiem u wagi i być jak kiedyś PSL. Może się po wyborach pogodzić z Kaczyńskim, może szukać (choć dziś temu ostro zaprzecza) porozumienia z ludowcami i Polską 2050. Nie takie zwroty akcji widzieliśmy, ale też pamiętamy niejednego, któremu się zdawało, że jest dla niego życie poza PiS.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł