Reklama

Puste pole

08.05.2006
Czyta się kilka minut
Karol Modzelewski: Pewnie jestem człowiekiem starej daty i tkwię w przeszłości, więc moim punktem odniesienia, jeśli chodzi o wartości i emocje, jest lewicowość starego typu, ta odchodząca, będąca dziś poza granicą poprawności politycznej. Lewicowość nowego typu nie wypełnia całego pola, które powinno być zagospodarowane przez tę formację.
Karol Modzelewski, Uniwersytet Warszawski, marzec 2007 r. / FOT. TADEUSZ POZNIAK/REPORTER
Karol Modzelewski, Uniwersytet Warszawski, marzec 2007 r. / FOT. TADEUSZ POZNIAK/REPORTER
T

TYGODNIK POWSZECHNY: - Ostatni raz o tym, czym jest lewica, mówił Pan w 2004 roku na pogrzebie Jacka Kuronia. Padło wówczas m.in. słowo, które wydaje nam się ważne dla jej zdefiniowania: chodzi o bunt, niezgodę na świat. Ale Pana mowa robiła też wrażenie pożegnania - nie tylko z Kuroniem, ale też z tym rodzajem wrażliwości u polityka. Być może są jeszcze ludzie o tej wrażliwości, ale...

KAROL MODZELEWSKI: - ...ale nie mieszczą się dzisiaj w polityce, a nawet nie próbują, stronią od niej. Lewicowość w polityce wiąże się dziś raczej z ruchem alterglobalistów, feministek albo środowisk, które kojarzą mi się z dziedzictwem kontrkultury.

- Dla Pana to nie jest to samo?

- Nie. Pewnie jestem człowiekiem starej daty i tkwię w przeszłości, więc moim punktem odniesienia, jeśli chodzi o wartości i emocje, jest lewicowość starego typu, ta odchodząca, będąca dziś poza granicą...

21699

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]