Reklama

Przychodzi Unia do szczepienia

Przychodzi Unia do szczepienia

01.02.2021
Czyta się kilka minut
W

Wystarczyło kilka tygodni logistyczno-prawniczych przepychanek – i nie ma śladu po baśniowym sojuszu państw i koncernów farmaceutycznych wymierzonym w pandemię. Urzędnicy w Brukseli mówią wręcz o stanie wojny między Wspólnotą a firmą AstraZeneca, od której już latem 2020 r. Unia kupiła 400 mln dawek szczepionki przeciwko SARS-CoV-2.

Komisja Europejska podejrzewa, że porcje preparatu przeznaczone dla europejskich szpitali AstraZeneca dostarczyła kontrahentom, którzy zaoferowali jej wyższą stawkę od wynegocjowanej latem ubiegłego roku. Do końca pierwszego kwartału 2021 r. koncern zobowiązał się dostarczyć 120 mln dawek, ale pod koniec stycznia ogłosił, że będzie w stanie zaopatrzyć Unię jedynie w 31 mln dawek – rzekomo wskutek problemów logistycznych w fabryce koncernu w Belgii. „Firma podpisała z nami kontrakt. To nie jest lokalny sklep mięsny, żeby stosować zasadę, kto pierwszy, ten lepszy” – oburza się unijna komisarz ds. zdrowia Stella Kyriakides.

Z kolei rząd Szwecji – jak pisze dziennik „Dagens Nyheter” – postanowił wstrzymać płatności kolejnych faktur od Pfizera w związku z tym, że koncern jednostronnie podniósł cenę szczepionki, gdy okazało się, że jedna fiolka wystarcza nie na pięć, ale sześć szczepień.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że do zaszczepienia światowej populacji do poziomu gwarantującego osiągnięcie globalnej odporności stadnej potrzebne będą preparaty o wartości ok. 40 mld dolarów. Dla rekinów branży farmaceutycznej, która rokrocznie notuje przychody rzędu 1,25 bln dolarów, to niewielkie pieniądze. Konflikt, jaki rozgorzał między producentami a krajami Unii Europejskiej, wygląda zatem na demonstrację brutalnej siły ze strony koncernów: nie mamy szczepionek, za które zapłaciliście, i co nam zrobicie? ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]