Proza miłości

Przejście do innego samarytańskiego miasteczka nastąpiło wówczas, gdy Apostołowie chcieli przywołać ogień z nieba, by zniszczył niewdzięcznych Samarytan. Miał on ukarać tych, którzy nie chcieli udzielić schronienia Jezusowi, gdyż wędrował w stronę Jerozolimy, nieuznawanej przez nich za święte miasto. Ogień niszczący ich domy stanowiłby dramatyczny znak nawiązujący do stylu działań proroka Eliasza (2 Krl 1:10-14). Spalenie miasta można by łatwo dopełnić komentarzem zdominowanym przez patos i gorycz. Wyrażałby on przykrą prawdę o niewdzięcznych Samarytanach, którzy zamykają się w ciasnych uprzedzeniach i nie chcą przyjąć przychodzącego do nich Mesjasza.
Czyta się kilka minut

Tymczasem działanie Jezusa jest zupełnie inne. Unika on udramatyzowanych środków i łatwych uogólnień. Dostrzega głębokie różnice na poziomie reakcji konkretnych mieszkańców Samarii. Gdyby się wtedy na nich obraził, zapewne nie byłoby ani pełnej poezji sceny spotkania z Samarytanką przy studni, ani pięknej przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Aby naśladować Chrystusa, trzeba umieć odchodzić od patetycznych komentarzy i mnożonych do absurdu Rejtanowskich gestów. Trzeba spokojnie przejść zakurzoną drogą do sąsiedniego miasteczka, wówczas gdy otoczenie czeka na spektakularne zachowania, w których Bóg grozy dominowałby nad Bogiem miłości. Gniewne palenie miasteczek nie może stanowić metody głoszenia Ewangelii. Prozę cierpliwej miłości trzeba cenić wyżej niż stylową ekspresję gniewu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 46/2003