Reklama

Prokurator od Rywina, inni od spółki

Prokurator od Rywina, inni od spółki

15.06.2003
Czyta się kilka minut
W

W aferze Rywina prokuratura zdecydowała się oskarżyć tylko tytułowego bohatera, i to jedynie o płatną protekcję wobec wydawcy „Gazety Wyborczej” - czyli czyn, który zagrożony jest karą do trzech lat więzienia. I tyle. Trudno przypuszczać, by Lew Rywin podczas procesu zdecydował się zdradzić cokolwiek na temat swoich motywów, czy spółki mocodawców.

W tej sytuacji jedyną nadzieją na powiększenie wiedzy opinii publicznej pozostała sejmowa Komisja Śledcza - a konkretnie hipotezy przygotowywane przez jej członków (naturalnie nie wszystkich). Tak samo zresztą jak nie działania prokuratury, ale przesłuchania przed Komisją - oraz oczywiście artykuł „Gazety Wyborczej”, ujawniający aferę oraz powstałe potem teksty dziennikarzy śledczych z innych tytułów - wnosiły do sprawy nowe elementy. Cokolwiek więc by o Komisji mówić (a zarzutów można wytoczyć wiele), to dzięki jej działalności...

1177

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]