Reklama

Proeuropejski tandem

Proeuropejski tandem

10.05.2007
Czyta się kilka minut
Armia turecka zagroziła interwencją, po tym jak premier Recep Tayyip Erdogan wezwał do przeprowadzenia wcześniejszych wyborów parlamentarnych i zmiany ordynacji wyborów prezydenckich w obliczu końca kadencji Ahmeda Necdeta Sezera. Próba wybrania 27 kwietnia na prezydenta kandydata partii rządzącej Abdullah Gula nie powiodła się z powodu braku quorum. Rząd chce powtórzyć głosowanie, ale opozycja - której protestom towarzyszą pomruki armii - znów zamierza je zbojkotować. Parlamentarna komisja chce więc wprowadzić do konstytucji zmianę, by prezydenta wybierano w wyborach powszechnych. Zwiększa to szanse kandydata partii rządzącej. Nic więc dziwnego, że przez Turcję przetaczają się demonstracje zwolenników lewicy, nacjonalistów, sekularystów i Alewitów, obawiających się wzmocnienia islamskiego charakteru państwa.
N

Niepokoi się też Unia Europejska, która nie wie, czy bardziej bać się ewentualnego "islamskiego" konia trojańskiego w Europie, czy wojskowych mających często ostatnie zdanie w polityce Ankary. Unijny komisarz ds. rozszerzenia Olli Rehn wezwał turecką armię do respektowania "zasad demokracji i miejsca armii w niej". Widocznie mniejsze obawy budzi w Brukseli perspektywa konsolidacji władzy przez umiarkowaną partię islamską, która m.in. zlikwidowała karę śmierci i przyznała mniejszościom narodowym prawo do nauki ojczystych języków i obecności w mediach.

Jednak prezydent Turcji jest też głową sił zbrojnych a te - wierne świeckiej ideologii Atatürka - uznają, że jego sekularyzm nie powinien budzić zastrzeżeń. A przy okazji obawiają się pewnie, że zgodny tandem proeurojejskich: prezydenta i premiera oznaczałby większą cywilną kontrolę nad wojskiem.

907

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]