Prezydent fedruje

O szkodliwości ustawy przedłużającej przywileje emerytalne górników już na tych łamach pisaliśmy. Podobnie o sposobie jej wprowadzenia pod obrady Sejmu, a potem uchwalenia przez parlament. Odpowiednim tych wydarzeń finałem są okoliczności, w których dowiedzieliśmy się, że dokument wejdzie w życie.
Czyta się kilka minut

W poniedziałek wieczorem Kancelaria Prezydenta poinformowała o podpisaniu ustawy, dzień później tę informację zdementowała, by we środę kandydat na prezydenta Włodzimierz Cimoszewicz mógł ogłosić decyzję Aleksandra Kwaśniewskiego na wyborczym spotkaniu w Katowicach. Wszystko to razem mało poważne. Marszałek Sejmu ugina się pod naciskiem protestujących przed gmachem parlamentu górników, później w ślad za nim idzie prawie cała Izba. Prezydent - mimo opinii ekspertów, w tym własnego doradcy prof. Witolda Orłowskiego - ustawę podpisuje (Orłowski mówi, że prezydent nie podważał opinii o jej wadliwości, lecz przeważyły “inne względy"). Decyzja Aleksandra Kwaśniewskiego staje się elementem kampanii wyborczej popieranego przezeń polityka. Budżet zapłaci za nią prawie 100 miliardów w ciągu 15 lat. Fakt, że głosy górników mogą Cimoszewiczowi nie wystarczyć, jest w tej sytuacji marnym pocieszeniem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2005