Tylko Jezus patrząc na Marię klęczącą przed Nim i włosami wycierającą stopy Mistrza, mógł wybiec myślą o kilka wieczorów do przodu i ujrzeć Siebie pełniącego podobną posługę przy obmywaniu nóg uczniom. Tylko On rzucając ostatnie spojrzenie na wzruszoną Marię mógł już wtedy myśleć, co konkretnie znaczy "umiłować do końca". Betania, w której przeżył tyle wzruszających oznak przyjaźni, pojawia się w tamten pożegnalny wieczór jako dyskretne preludium wprowadzające w tajemnicę Wieczernika i nastrój Ostatniej Wieczerzy. Wonny olejek przyjaźni i wiernej pamięci, który Bóg pozwala nam odnajdywać na naszej drodze, stanowi zawsze zapowiedź tego duchowego piękna, którego najpiękniejszą ekspresję znajdziemy w Wieczerniku Eucharystii.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.










