Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Precyzyjny plan papieża

Precyzyjny plan papieża

28.08.2017
Czyta się kilka minut
Miliony uchodźców to nie tylko problemem polityczny. To „boży znak” w naszych czasach – przekonuje Franciszek.
Msza św. w intencji migrantów na granicy Meksyku i USA, Ciudad Juárez, 5 listopada 2016 r. JOSE LUIS GONZALEZ / REUTERS / FORUM
Ś

Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy obchodzony będzie w Kościele dopiero w styczniu, ale papieskie orędzie przygotowane na tę okazję mogliśmy poznać już w ubiegłym tygodniu. Franciszek zwraca się w nim „do wierzących i wszystkich ludzi dobrej woli” o pomoc dla osób zmuszonych do porzucenia swojej ojczyzny. Tegoroczne przesłanie wyróżnia się jednak na tle wcześniejszych liczbą bardzo konkretnych propozycji – przede wszystkim dla rządów i instytucji odpowiadających za bezpieczeństwo – jak pomóc emigrantom i uchodźcom w rozpoczęciu nowego życia.

Jezus uchodźca

Franciszek nie poświęca wiele miejsca na kolejne tłumaczenie, dlaczego należy emigrantów i uchodźców przyjąć i otoczyć troską. Pisał i mówił o tym wielokrotnie, podobnie jak jego poprzednicy (cytaty z ich wypowiedzi publikujemy obok). Wyjaśnia to krótko, niemal jednym zdaniem. „Każdy cudzoziemiec, który puka do...

10993

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

sporo pięknych słów o tolerancji, pomocy, i wzajemnym zrozumieniu wobec odmiennych kultur, lecz czy to przypadkiem nie ta sama "odmienność" (głównie religijna)nie spowodowała, i w c i ą ż powoduje śmierć zupełnie niewinnych osób? Ustawicznie leczymy się religijną trucizną odwołując się do "wyższego bytu", nakłaniając dyskretnie by owy "inny" już się nie "mylił" co do doktryn. Nie mam pojęcia jak większość tułających się po świecie emigrantów może na tym skorzystać w r e a l n y sposób. Życzę każdemu doczekania czasów w których Watykan/Jerozolima/Medyna i inne miejsca przerażających kultów religijnych, staną się muzeami, z informacją - "nigdy więcej urojeń".

będzie Szanownemu P.M zwrócić uwagę, że to nie Bóg (Taki czy Odmienny) uśmierca zupełnie niewinne osoby. Robi to człowiek z krwi i kości. I każdy ku temu powód jest dobry - a "religijny" pewnie najlepszy. Tymczasem większość religii z gruntu potępia takie postępowanie. Typowo ludzka hipokryzja :) Urojenia? Szanowny P.M raczy żartować. Pozdrawiam serdecznie.

zwolennikiem rozwiązań nauki która zaledwie w cztery stulecia "ubiła" pewność siebie, religijności, i na całe szczęście dla nas ludzi odbyło się to (niemal) bez rozlewu (niewinnej)krwi. Bóg (o ile istnieje), wierzę że nie skrzywdziłby nikogo… ale jest tak zwane drugie dno ludzi wierzących, (pod)świadomie wychodzących niemal programowo z opinią, że odmienna (religijnie) kultura "myli się" z założenia. Ostrym przykładem może być miasto Jerozolima - miejsce kultu zwalczających się krwawo… ludzi, (takich jak ja, czy Szanowny przedmówca), z tą różnicą że interpretują inaczej "stwórcę". Już  na tym drobniutkim przykładzie, proszę tylko zauważyć (ćwiczenie pamięciowe) jakim społeczeństwem mogliby być mieszkańcy Jerozolimy nie roszczący sobie prawa do skrawka gruntu, na Ziemi. Ponieważ został tenże skrawek dany nam,nie "innowiercom" przecież jest to zapisane… itd. Wiadomości o latających rykoszetem rakietach mogłyby odejść w zapomnienie… ale nie, po cóż. Dbajmy o różnorodność religijną,a będzie jak dotychczas… Pozdrawiam serdecznie. ps. Urojenia? - Zapraszam do lektury "Odczarowanie - Religia jako zjawisko naturalne" - Daniel Dennett

jednak nie trzeba aż takiego mistrza i takiego dzieła, by samemu dojść do wniosku, iż religie są dla człowieka per saldo jednym wielkim nieszczęściem. Wystarczy trochę wiedzy historycznej, rzut oka na współczesność, odrobina oleju w głowie. No i najważniejsze, zarazem najtrudniejsze w tym wszystkim - pozbyć się wprasowanych w nasze mózgi od dzieciństwa toksycznych złogów dogmatów, fantazmatów, sratów i pierdatów na temat kościoła i religii, Pana Boga i Pana Księdza, bacznie strzeżonych przez demony strachu przed potępieniem wiecznym. Amen.

Mówili o zwalczających kościoły dwudziestowiecznych totalitaryzmach ? Trup się ścielił gęsto i to raczej bez pomocy "Pana" księdza i wbrew Panu Bogu.

Szanowny Pan chce o totalitaryzmach czegoś się dowiedzieć. Proszę bardzo. W XX w. jedne, rodzące się religie zwalczały te stare. Niejaki Hitler, co ciekawe, nową religię wprowadzał pod sztandarami starej, słynne "Gott mit Uns". Prawosławny Stalin starą (i Panem Popem)podpierał swą nową podczas wojny. Stare te bitwy wygrały. To po pierwsze, po drugie, zgodnie z doktryną rzymską wszystko dzieje się za zgodą i wiedzą PB. Na koniec dygresja osobista: do szkoły nie wystarczy chodzić - warto jeszcze się w niej czegoś nauczyć. Szanownego Pana ta sposobność najwyraźniej ominęła.

Widać, że do szkoły pan chodził i pilnie czerpał z zasobów edukacyjnych PRL-u. Mnie też wciskano ten zlepek pojęciowy: Adenauer-Hitler-"Gott mit Uns". Strasznie to było prostackie. Wygląda na to, że wciąż tkwi pan jedną nogą w PRL-u.

Szanowny Panie, żeby jedną - od dwóch lat obiema, po szyję w tym bolszewickim bagnie z pisowskim logo.

Mój znajomy Pakistańczyk chciałby przyjechać do Polski ponieważ podobają mu się Polki. Pytanie: czy może ze sobą zabrać wszystkie trzy żony ( i ewentualnie wziąć sobie za żonę czwartą - oczywiście Polkę bo do Polek ma słabość )? Niech żyje miłość między narodami i wszechstronna wymiana kulturowa !!!

„Kościół jest gotów aktywnie zaangażować się w realizację wszystkich proponowanych powyżej inicjatyw” Watykańskie archiwa, sejfy zawierają niezliczoną masę cennych dóbr doczesnych, jest na świecie multum kolekcjonerów gotowych zapłacić za nie krocie. Takim nie do ogarnięcia zasobem podobnych dóbr są nasze kościoły, klasztory, zgromadzenia. Co stoi na przeszkodzie wystawienie tego na publicznej licytacji, a uzyskane środki przeznaczyć na pomoc uchodźcom. Przecież Chrystusowemu Kościołowi owe precjoza materialne do niczego potrzebne nie są. Być, a nie mieć, czyż nie o to chodzi. Po co tyle wspaniałych pustych słów za którymi nic nie stoi. Weźcie im pomóżcie, dajcie na posadzki, remont dachu w kościele, na szaty liturgiczne, na biednych, emigrantów na uchodźców. Weźcie dajcie, zaróbcie i dajcie, kochajcie bliźniego. Ponad pól wieku po tym łez padole chodzę i jeszcze od mojego kościoła nic za darmo nie dostałem, za każdy sakrament musiałem zapłacić, za każdą nową fanaberię proboszcza czy biskupa. Rozumiem Papierza, on tak musi gadać, taki ma zawód i od tego jest. On sobie zdaje sprawę ile miliardów ludzi chciałoby żyć na takim poziomie jak przeciętny europejczyk. No więc szanując podstawowe prawo człowieka, do szukania lepszego miejsca na ziemi, ilu powinniśmy przygarnąć tułaczy, miliard, dwa czy może jeszcze więcej. Chętnych nie zabraknie. To nic że później urządzimy im holokaust - mamy w tym wprawę. Ach tak, o takich sprawach nie wolno pisać, ostatnio czytałem jakim to świnią pewien polityk jest, który o tym wspomniał - o dziwo nie był to nasz polityk.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]