Poza logiką rynku. Recenzja książki Dawida Kujawy

Dawid Kujawa, jak przystało na filozofa, próbuje podważać obiegowe opinie. Warto go posłuchać. To gość, który ma odwagę myśleć pod prąd.
Czyta się kilka minut
Dawid Kujawa, „W myśl praw geometrii. Jak lewica przestała się martwić i pokochała logikę towarową”, Filtry 2025 // materiały prasowe
Dawid Kujawa, „W myśl praw geometrii. Jak lewica przestała się martwić i pokochała logikę towarową”, Filtry 2025 // materiały prasowe

Chcę opowiedzieć o prawidłach współczesnego kapitalizmu, który nie zważając na nic, odbiera nam ostatnie przestrzenie wolności” – pisze jak przystało na marksistę. Ale zaraz potem wskazuje ciemne strony rewolucji obyczajowej lat sześćdziesiątych, krytykuje strategie współczesnych aktywistów klimatycznych czy tzw. kulturę woke. 

Choć nie jest „symetrystą”, to zwykle stara się myśleć w poprzek podziałów politycznych. Pewnie dlatego dostaje mu się z obu stron. Lewica widzi w nim mimowolnego sprzymierzeńca tradycjonalistów, tradycjonaliści – wywrotowca, który nawołuje do opodatkowania bogatych w trosce o ich dobrostan psychiczny. 

Dawid Kujawa to krytyk literacki i teoretyk kultury, który czerpie inspiracje z (traktowanej swobodnie) myśli Marksa oraz jej włoskich i francuskich kontynuatorów. Debiutował w 2014 r. niszową książką dotyczącą awangardowej wideoliteratury („Wideopoezja. Szkice”)Potem były zdecydowanie głośniejsze „Pocałunki ludu. Poezja i krytyka po roku 2000” (2021) i „Niedzielne ziemie. Poezja i dobra wspólne” (2024), w których autor stosował pojęcia ukute przez klasyków myśli lewicowej do analizy współczesnej poezji, a z poezji czynił punkt wyjścia do krytyki późnego kapitalizmu.

W wydanym jesienią minionego roku zbiorze esejów Kujawa rezygnuje z pośrednictwa tekstów literackich i sięga do świata kultury oraz polityki – zamiast wierszy interpretuje happeningi Ryszarda Petru, działania Partii Razem, współczesny rap i modę na buddyzm. 

Punktem wyjścia dla rozważań autora jest historia Saula Williamsa – znanego z antykapitalistycznych poglądów amerykańskiego muzyka, który pozwolił, by jego protest song został wykorzystany w kampanii reklamowej koncernu Nike. Zdaniem Kujawy właśnie tak funkcjonuje współczesny świat – kapitalizm pożera i przekształca w towar wszystko, co nie mieściło się kiedyś w jego „strefie wpływów”. 

Internet, który mógł być przestrzenią oporu, stał się miejscem, gdzie ludzie działają jako „tanie generatory danych treningowych” dla zniewalającej nas technologii. Antykapitalistyczni aktywiści publikują w sieci pełne oburzenia posty, a my poświęcamy im uwagę i lajkujemy, generując zyski dla korporacji. Pozostaje więc zamilknąć, wycofać się w głąb siebie. Ale czy zwykle nie robimy tego tylko po to, by za chwilę wrócić na rynek i móc produkować jeszcze więcej?

Ciekawe, że pisząc o wspomnianych kwestiach, Kujawa chętnie korzysta z tradycji romantycznej. Tym, co z niej czerpie, jest przede wszystkim opór wobec mierzenia wszystkiego „szkiełkiem i okiem”, tabelką w Excelu czy poziomem PKB. „Jedyną akceptowalną wartością staje się [dziś] wartość pieniężna” – pisze, sugerując nieśmiało, że być może o własnej pracy, pasji, życiu wewnętrznym czy rodzinie można by myśleć jakoś inaczej – poza logiką rynku. 

Jak? Cóż, trzeba powiedzieć, że Kujawa rzadko udziela jednoznacznych pozytywnych odpowiedzi – z dwóch sokratesów wygrywa w nim ten, który bezlitośnie rozbija poglądy przeciwników, a nie ten pomagający Ateńczykom „rodzić” wiedzę. 

Najbardziej dostaje się chyba lewicowemu mainstreamowi. Autor pozostaje wierny tradycjom z początku XX w. – uznaje, że rolą socjalistów jest przede wszystkim przeobrażanie relacji między pracownikami i pracodawcami, a nie ułatwianie emancypacji poszczególnym mniejszościom. Zdaniem Kujawy, kładąc nacisk na sprawy światopoglądowe, lewica zmniejsza swoje szanse na dotarcie do robotników, pchając ich jednocześnie w ramiona konserwatystów. 

Podobny efekt przynosi „oddanie walkowerem” spraw związanych z rodziną. Czy koniecznie musimy iść w ślady kontrkultury lat 60. i uznawać, że „najmniejsza komórka społeczna” jest tylko polem nadużyć, które trzeba opuścić, trzaskając przy tym drzwiami? Czy myśląc w ten sposób, dotrzemy do kogoś poza wielkomiejską młodzieżą?

Wszystko to zdążyło już rzecz jasna wzbudzić kontrowersje. Ze sprzeciwem spotkały się przede wszystkim uwagi Kujawy na temat psychoterapii czy „biurokratyzacji” życia seksualnego – w pewnym momencie autor stwierdza, że drobiazgowe wymagania dotyczące zgody na stosunek przypominają mu styl myślenia ludzi w spektrum. 

Nie brzmi to oczywiście najlepiej, ale poprzedzone jest uwagami, z których wynika, że autor nie podważa sensu terapii ani też nie neguje pozytywnych efektów kampanii przeciw przemocy seksualnej. Po prostu, jak przystało na filozofa, próbuje podważać obiegowe opinie i kopać głębiej. A że przy okazji zostawia po sobie kilka niefortunnych cytatów?

Cóż, możliwe, że należało wyrażać się prościej. Możliwe też, że spotykając się z tak ostrą krytyką, autor płaci po prostu cenę za wyjście z akademii, gdzie można pomyśleć wszystko. I wejście do mainstreamu, w którym można zostać zmieszanym z błotem za cokolwiek, co choć odrobinę nieszablonowe. Tak czy inaczej, warto choć przez chwilę go posłuchać. Nie jako proroka, ale jako człowieka, który ma odwagę myśleć pod prąd. 

Dawid Kujawa, W MYŚL PRAW GEOMETRII. JAK LEWICA PRZESTAŁA SIĘ MARTWIĆ I POKOCHAŁA LOGIKĘ TOWAROWĄ, Filtry 2025

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Poza logiką rynku

Artykuł pochodzi z dodatku Książki w Tygodniku 1/2026