Powtarzanie nowych słówek

Premier Morawiecki wiele razy powtarzał w ­exposé słowo „normalność”. Mogło się wydawać, że PiS zacznie skupiać się np. na normalnym w demokracjach ucieraniu stanowiska w obliczu takich wyzwań jak nadciągająca recesja.
Czyta się kilka minut

Jednak groteskowa sytuacja z powtarzaniem wyboru delegatów do KRS oraz delegowanie do Trybunału Konstytucyjnego dwojga pretorian, zasłużonych dla brutalizacji debaty (w ramach nagrody za brak mandatu poselskiego), pokazuje, że czas zrewidować słownik.

Normą jest rozpychanie się większości (chudej, dodajmy) na całej szerokości politycznej ławki. Cztery lata będziemy powtarzali tę lekcję nowego języka polskiego. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 48/2019