Reklama

Poślij kogoś, by go zabił

Poślij kogoś, by go zabił

04.06.2012
Czyta się kilka minut
Kontrolowane przez oligarchię media informują o tym, co służy jej interesom. Dziennikarze, którzy piszą coś innego, boją się o życie. Władze Hondurasu to ignorują i same łamią prawa obywateli. Oto raport z „upadłego” państwa Ameryki Środkowej.
Z

Zaczęło się od głuchych telefonów o piątej rano. Potem ktoś dzwonił na komórkę, pytał: „Jak się masz?” i przerywał połączenie. Dziennikarka Dina Meza, pracująca też w Komitecie Rodzin Zatrzymanych i Zaginionych w Hondurasie (COFADEH), wiedziała już, o co chodzi. Potem rozmówca stał się dosadniejszy. Słyszała: „Sparzymy ci p...dę wapnem!”. Albo: „Skończysz jak ci z Aguán, martwa!”. Ktoś robił jej zdjęcia, gdy odprowadzała synów do szkoły.

To nie pierwsze pogróżki w jej karierze. W 2007 r. Meza otrzymała nagrodę Amnesty International, przyznawaną dziennikarzom wykonującym swój zawód „w stanie zagrożenia”. W internetowym periodyku „Revistazo” – założonym z innymi dziennikarzami, którzy, jak ona, nie mogli drukować swych zaangażowanych reportaży w żadnej honduraskiej gazecie – opublikowała wtedy serię tekstów o łamaniu praw człowieka przez prywatne firmy ochroniarskie. Adwokat,...

9830

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]