Pomoc w trisomii

Czyta się kilka minut

Zespół Downa zdarza się średnio raz na 700 urodzeń; ryzyko wystąpienia rośnie wraz z wiekiem matki. Wiąże się z wieloma objawami – m.in. charakterystycznym wyglądem, niepełnosprawnością intelektualną, wadami serca, zaburzeniami układu kostnego i węchu. Nie istnieje obecnie możliwość wyleczenia zespołu (choć np. interwencje kardiochirurgiczne pozwalają znacznie przedłużyć życie), a badania skupiają się głównie na polepszeniu jakości życia pacjentów.

Nadzieję niosą pilotażowe badania prowadzone przez neurobiologów z Francji i Szwajcarii, których wyniki publikuje wrześniowy „Science”. Zachęceni obiecującymi efektami prowadzonych wcześniej eksperymentów na myszach z trisomią, naukowcy wyposażyli siedmiu mężczyzn z zespołem Downa w pompy uwalniające regularnie do organizmu dawkę GnRH – hormonu regulującego funkcje rozrodcze (jego niedobory wywołują zaburzenia poznawcze). Po półrocznej terapii u sześciu pacjentów nieco polepszyła się sprawność poznawcza (m.in. zdolność skupiania uwagi i rozumienie instrukcji) oraz węch. Naukowcy rekrutują obecnie większą grupę badawczą, w tym kobiety, licząc, że prace te utorują drogę do badań klinicznych nad terapią hormonalną. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2022