Open Data Watch (ODW), organizacja publikująca ranking ODIN, sprawdza, na ile otwarcie poszczególne państwa dzielą się danymi, które gromadzą. Mowa o informacjach takich jak: liczba mieszkańców, częstość występowania chorób, przyczyny śmierci, liczba i charakter przestępstw, ceny mieszkań i żywności, użytkowanie gruntów i zasobów, produkcja energii, zanieczyszczenie powietrza…
Polska liderem otwartych danych
Na wysoką pozycję w rankingu zasługuje instytucja, która dane takie nie tylko regularnie publikuje, ale ponadto w formie dogodnej zarówno dla ludzi, jak i dla komputerów. ODW mierzy bowiem, czy dane są „AI-friendly” – na cóż nam moc AI i superkomputerów, jeśli kluczowe dane znajdują się w setkach przypadkowo sformatowanych plików?
Informacja to zaś główna siła napędowa układu nerwowego cywilizacji. Dzięki otwartym danym medycznym możliwa jest globalna koordynacja reakcji na zagrożenia zdrowotne. Dzięki jawności danych o zanieczyszczeniu powietrza i emisji dwutlenku węgla możemy przynajmniej próbować myśleć o rozwiązaniach globalnych problemów ekologicznych. Otwarta publikacja danych to znak, że aspirujemy do globalnego klubu państw działających w przejrzysty, zorganizowany sposób.
Jak skorzystać z otwartych danych dla Polski
Wiedza może się też przydać każdemu z nas. Polski Geoportal udostępnia w czasie rzeczywistym dane o stanie wód w każdej polskiej stacji hydrologicznej, albo dane o powierzchni, ukształtowaniu terenu i jakości gleby każdej polskiej działki – dlaczego by więc nie zajrzeć przed zakupem gruntu? Jakże pouczającym narzędziem jest też Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, na której można zidentyfikować w swojej okolicy dzikie wysypiska śmieci, miejsca nielegalnych wyścigów lub drogi, na których wałęsają się bezpańskie psy.
Dzięki danym GUS-u możemy też zaspokoić zwykłą ciekawość. Z ostatniego Spisu Powszechnego dowiemy się choćby, że 2312 Polaków deklaruje jako swoje wyznanie pastafarianizm (przynależność do Kościoła Latającego Potwora Spaghetti), a 1360 osób w Polsce zgłasza, że mówi do siebie w domu po islandzku. GUS twierdzi też, że statystyczny Polak spędza dziennie 8 godzin i 35 minut śpiąc, 19 minut czytając, zaś 5 minut remontując i naprawiając. Tylko co teraz z tą wiedzą zrobić?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















