Niedawne słowa Donalda Tuska o przymiarkach do budowy drugiej polskiej elektrowni atomowej mogły stworzyć wrażenie, że w Choczewie, gdzie zlokalizowano pierwszą, do pracy lada dzień przystąpią już buldożery.
Elektrownia atomowa w Choczewie: stan prac
W rzeczywistości – jak pokazuje raport firmy analitycznej Baker McKenzie opracowany wraz z think tankiem Polityka Insight – przygotowania do budowy pierwszej polskiej siłowni jądrowej przekroczyły ledwie półmetek. Końca faktycznie dobiegają prace legislacyjne. Udało się też zbudować dla polskiego atomu względnie trwały konsensus polityczny, który daje nadzieję, że przyszłe zmiany obozu rządzącego nie opóźnią lub wręcz nie zatrzymają tej inwestycji. Stosunkowo stabilne jest również społeczne poparcie dla energetyki atomowej.
Z raportu wynika, że 64 proc. Polaków popiera budowę elektrowni jądrowej, ale poziom aprobaty spadł o 11 punktów procentowych względem 2022 r. Autorzy raportu zauważają też, że Polacy, podobnie jak inne nacje, nadal niechętnie widzą tego typu inwestycje w swojej okolicy, jednocześnie dostrzegając ich przydatność dla gospodarki.
Co wstrzymuje polską energetykę jądrową
Dlaczego więc stan przygotowań do budowy pierwszej siłowni jądrowej w Polsce autorzy raportu oceniają na zaledwie 58 proc.? Najwięcej kłopotów sprawia państwu technologiczna strona inwestycji: nadal nie podpisano umowy na budowę reaktorów, a zdaniem autorów analizy może się to opóźnić nawet do 2029 r. Harmonogram inwestycji zakłada tymczasem, że wyznaczone do tego firmy Westinghouse i Bechtel rozpoczną budowę już w 2028 r., komercyjna eksploatacja pierwszego bloku rozpocznie się w 2036 r., a budowa wszystkich trzech bloków dobiegnie końca w 2038 r.
Kuleje także kształcenie specjalistów, którzy w przyszłości pracowaliby przy obsłudze takich siłowni. Polski model nauczania jest mocno skoncentrowany na potrzebach energetyki węglowej, wciąż nie podjęto też kluczowych decyzji dotyczących łańcucha dostaw komponentów do reaktorów, co de facto uniemożliwia polskim firmom włączenie się w proces powstawania i obsługi elektrowni.
Atomowe wyzwanie dla polskiej sieci energetycznej
Problemów nastręcza wreszcie fatalny stan przestarzałej polskiej sieci energetycznej, którą przed uruchomieniem elektrowni jądrowej trzeba będzie rozbudować i unowocześnić, aby była w stanie współpracować z siłownią w Choczewie, która ma wytwarzać 3,7 GW energii. Modernizacja sieci musi od razu uwzględniać powstanie kolejnych polskich elektrowni jądrowych, które będą znacznie mniejszymi zakładami wyposażonymi w modułowe bloki SMR, wytwarzającymi energię głównie na potrzeby okolicznych mieszkańców.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















