Swoim może niezbyt efektownym, ale konsekwentnym sposobem uprawiania polityki był rzeczywistym spoiwem „koalicji 15 października”. Od początku opierał się wspólnej liście, która, jak wynika z najnowszych badań, mogłaby nie zapewnić ówczesnej opozycji zwycięstwa. Był też konsekwentny w budowaniu sojuszu z Polską 2050, swoim spokojem uzupełniając medialnego Szymona Hołownię. Gdy Polska 2050 sprzeciwiła się zapraszaniu na wspólne listy Michała Kołodziejczaka, stawiając sprawę na ostrzu noża, skłonił własną partię do ustępstw, ratując Trzecią Drogę.
Na początku lat 90. eksperci wróżyli polityczną przyszłość Tuskowi, wówczas młodemu liderowi KLD. Nie mylili się. Dziś coraz częściej mówi się, że prezes PSL może być jednym z filarów polskiej polityki za 20 lat. To chyba dobrze.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















