Pokojowy Nobel: przeciw gwałtom wojennym

Kiedy w 1999 r. Denis Mukwege, ginekolog i działacz społeczny, ufundował w kongijskim Bukavu szpital, myślał, że posłuży on pacjentkom z powikłaniami ciąży.
Czyta się kilka minut
 / ALAIN WANDIMOYI / AFP / EAST NEWS // FRANCOIS LENOIR / REUTERS / FORUM
/ ALAIN WANDIMOYI / AFP / EAST NEWS // FRANCOIS LENOIR / REUTERS / FORUM

Ale w regionie już od roku trwały walki – i zgłaszały się do niego głównie ofiary gwałtów popełnianych przez żołnierzy i rebeliantów. Lekarz pomógł ok. 20 tysią- com z nich. Kilkanaście lat później do pewnej wsi w Iraku wkroczyły oddziały tzw. Państwa Islamskiego i 21-letnią jazydkę Nadię Murad sprzedano jako niewolnicę seksualną. Historia jej niewoli i ucieczki, choć publicznie powtarza ją z bólem, uświadomiła milionom ludzi, czym jest gwałt wojenny. Teraz oboje zostali laureatami Pokojowej Nagrody Nobla.

Liczba gwałtów popełnianych podczas wojen przez uzbrojonych mężczyzn to jedna z nielicznych kategorii danych, których ONZ nie podejmuje się szacować. Jest ich tak dużo, że bywają – jak w Kongu, gdzie konflikt trwa w 10 z 26 prowincji – elementem wojskowej strategii. Okrucieństw tych zbrodni, dokonywanych wedle świadectw Mukwegego nawet na 18-miesięcznych dzieciach, z użyciem narzędzi, podczas narkotycznych orgii, na przemian z zabijaniem – na Zachodzie nie pojęliśmy jeszcze w pełni. Doświadczenie Murad dodaje do tego obrazu traumę zgwałconych kobiet, które ukojenia nie znajdują nawet po nastaniu pokoju; wykluczanych z lokalnych wspólnot razem z niechcianymi dziećmi lub do końca życia traktowanych jako obiekty seksualne. Tegoroczny Nobel to, na szczęście, najmniej polityczne wyróżnienie od lat – i jedno z najbardziej doniosłych. ©℗

Czytaj także: Dobry doktor znad jeziora: Wojciech Jagielski o Denisie Mukwege

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 42/2018