Reklama

Podejrzliwość

Podejrzliwość

10.04.2007
Czyta się kilka minut
Trzeba zawsze pamiętać, że zarówno ludzie, którzy nam cokolwiek mówią, jak i informacje, jakie zewsząd do nas docierają, mogą być niepełne lub po prostu nieprawdziwe. Krytycyzm w ocenie otaczającego nas świata jest niezbędny i każdy roztropny człowiek jest krytyczny. Gdybyśmy nie byli krytyczni, bardzo łatwo można by nam wmówić najdziwniejsze rzeczy, na przykład, że obywatelka mieszkająca za lasem jest wiedźmą i posługuje się miotłą albo że politycy wreszcie zdecydują się zwiększyć nakłady na naukę. Jednak niezbędna doza krytycyzmu może przerodzić się w często występującą wadę podejrzliwości.
P

Podejrzliwość jest naturalnie stopniowalna i czasem dopuszczalna, zwłaszcza w odniesieniu do osób uczestniczących w życiu publicznym. Jednak podejrzliwość w stosunku do bliskich oraz, co jeszcze częściej się zdarza, w stosunku do osób, których rady lub pomocy oczekujemy, staje się ciężką przypadłością, która w skrajnej formie przyjmuje postać paranoi. Oczywiście olbrzymia większość osób podejrzliwych to nie paranoicy, a tylko podejrzliwcy, którzy nikomu i niczemu nie chcą w pełni zaufać. Idą do lekarza, bo coś im dolega, lekarz stawia diagnozę i proponuje leczenie, a oni mu nie ufają. Mają po temu racjonalne podstawy, bo zdarza się przecież, że lekarz albo postawi złą diagnozę, albo jest tak zagoniony, że nie skupi się dostatecznie na danym przypadku i popełni błąd. W zasadzie jednak po to idziemy do lekarza, żeby nam pomógł i podejrzliwość jest w tym przypadku nonsensowna....

3718

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]