Reklama

Podatkowy Frankenstein

11.10.2021
Czyta się kilka minut
Polski Ład miał uczynić system danin bardziej sprawiedliwym. Po serii kolejnych zmian powstał chaos, na którym nie skorzysta nikt.
Legionowo, 1 czerwca 2021 r. JACEK DOMIŃSKI / REPORTER
Z

Z pompą ogłoszony Polski Ład miał być nową umową społeczną. Plany były więc ambitne, lecz wyszło jak zwykle. Od maja do 1 października, gdy projekt został uchwalony przez Sejm, reforma ta przeszła jednak tyle zmian i nieoczekiwanych metamorfoz, że stała się już właściwie karykaturą samej siebie. W wyniku politycznego przeciągania liny powstał legislacyjny Frankenstein, połatany na chybił trafił, byle tylko przepchnąć go i odtrąbić sukces. Zamiast wprowadzić większą sprawiedliwość podatkową – reforma utrwala większość nieuzasadnionych przywilejów. Zamiast uporządkować system – wprowadza jeszcze większy chaos, w którym przestają się już orientować nawet zawodowi księgowi.

Algorytm Gowina

Kluczowym elementem reformy, który według założeń władzy miał być koniem pociągowym poparcia społecznego na następne lata, jest podniesienie kwoty wolnej od opodatkowania do 30 tys. zł...

10684

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]