Reklama

Pod walcem

Pod walcem

04.01.2004
Czyta się kilka minut
Jak to bywa przed Bożym Narodzeniem i choinką, usiłowaliśmy z żoną nabyć jakieś miłe książki do czytania, proste fabuły, które by współcześnie odpowiadały Londonowi, Curwoodowi czy “Księdzu Brownowi" Chestertona. Poszukiwania nie dały skutku i spostrzegłem w końcu, że osiadłem na mieliźnie. Żona, by mnie ratować, wyciągnęła z półki przechowywany od młodości i zupełnie rozsypany egzemplarz “Księgi dżungli" Kiplinga. Natychmiast ją pochłonąłem, bo była to i moja ukochana lektura.
M

Mało kto chce dziś zwyczajnie opowiadać. Istnieje piętro literatury wysokiej, z aspiracjami do świetności, najczęściej postmodernistycznej, i poziom parterowy, brakuje natomiast dobrej literatury drugorzędnej. Otwarła się za to bania z poezją. Mnie niestety przeszkadza odejście od strofy, co jest, podług Słowackiego, taktem, nie wędzidłem; wiersze z rytmem i rymem lepiej zapadały człowiekowi w głąb głowy. Zresztą w świątecznym “Tygodniku" Tomas Venclova przytacza słowa Enzensbergera, wedle którego w każdym kraju, niezależnie od wielkości, istnieje stała liczba czytelników poezji: coś koło trzech i pół tysiąca.

Nękany potrzebą spożywania słowa drukowanego, powróciłem do czasopism naukowych. Czytałem ostatnio amerykańskie prace o symulacji losów Ziemi aż do jej końca, to znaczy do chwili, gdy Słońce stanie się czerwonym olbrzymem i pochłonie naszą planetę....

4972

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]