Plac Trafalgaru

„Trzy! Dwa! Jeden!” – ściśnięty na placu tłum odliczał ostatnie sekundy kończącego się roku.„Jeeeeeest!” – strzelające w niebo fajerwerki zagłuszyły radosne okrzyki, a ustawiony na tę noc ekran...

Reklama

Plac Trafalgaru

Plac Trafalgaru

11.03.2020
Czyta się kilka minut
„Trzy! Dwa! Jeden!” – ściśnięty na placu tłum odliczał ostatnie sekundy kończącego się roku.„Jeeeeeest!” – strzelające w niebo fajerwerki zagłuszyły radosne okrzyki, a ustawiony na tę noc ekran rozświetlił się wielkim napisem: „Szczęśliwego Nowego Roku 2045!”.
Trafalgar Square, Londyn, czerwiec 2009 r. FOT. DAVID ILIFF / CC BY-SA 3.0
W

Wpatrzony w kolorowe niebo George przeklął pod nosem. 

– Może jakiś szczęśliwy jeszcze będzie, ale nie ten – mruknął. – Nie cholerny 2045.

Poczuł szturchnięcie w plecy. Karim, stojący za nim w falującym tłumie, trącał go butelką szampana, którą wcisnęła mu w rękę tańcząca obok nieznajoma dziewczyna: – No! Za ten nowy rok! – powiedział, wykrzywiając twarz. Nie lubił szampana: „Nie dość, że kwaśny jak sok po kiszonych ogórkach, to wiadro trzeba by wypić, żeby w głowę poszło”.

Jako muzułmanie nie pili alkoholu. Tej noworocznej nocy zdecydowali się zrobić wyjątek, choć świętować naprawdę nie było czego.

– Za nasze szczęście! – odpowiedział Karimowi. Pociągnął prosto z butelki i puścił ją dalej, między nieznajomych zebranych na placu Trafalgaru na nowo-rocznej zabawie.

List z ministerstwa
Przyszli tu z Karimem z nudów, nie mieli...

22188

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]