Reklama

PiS upaństwowi szpitale. Na początek?

PiS upaństwowi szpitale. Na początek?

14.09.2020
Czyta się kilka minut
2

22 lata temu rząd Buzka zmienił ustrój Polski z centralistycznego na samorządowy. Częścią reformy było stworzenie powiatów i zmniejszenie liczby województw. Samorządy m.in. otrzymały zadania związane z zarządzaniem szpitalami – odpowiednio: powiatowymi i wojewódzkimi. Operacja udała się tylko częściowo, choć trudno za to obwiniać samorządowców: ochrona zdrowia jest źle finansowana, finanse wielu samorządów, zwłaszcza powiatów, również pozostawiają wiele do życzenia, a w sprawach zdrowia decyzje zapadają w rządzie i parlamencie.

Zjednoczona Prawica ma ponoć receptę – zabierze szpitale samorządom i podporządkuje ministrowi zdrowia lub wojewodom.

PiS nigdy nie ukrywał, że o najważniejszych kwestiach publicznych powinien decydować rząd. Rząd, oczywiście, PiS – a nie samorządy, których znacząca część jest w rękach opozycji. A gdy szpitale już będą w rękach rządu, co prawda zadłużać się nie przestaną, ale przynajmniej ich dyrektorzy nie będą głośno domagać się zwiększenia kontraktów. Bo się ich, zawczasu, wymieni. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Trzeba szybko wrócić do ustroju przed 1980 r. Przecież przywódca ZP I nowy wiceprezes PiS nie akceptują postanowień okrągłego stołu z 1989r. Ustrój PRL jest najodpowiedniejszym systemem dla tej władzy. I sekretarz (czytaj „prezes”) decydował o wszystkim co biuro polityczne zatwierdzało jako wytyczne dla państwa PRL. Parlamentem był komitet centralny. Nie trzeba byłoby żadnego 500+, 13 emerytury, ani innych podobnych jałmłużn dla wybranych. Przecież przywódca ZP wie najlepiej co suwerenowi potrzeba. Ustalić, że czy się stoi czy się leży 4000 się każdemu należy i basta. A ile by się zaoszczędziło dla swoich? Po co te przepychanki i głosowania?
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]