Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

PiS to też Obywatele RP

PiS to też Obywatele RP

26.05.2018
Czyta się kilka minut
Jedna organizacja sobie poradzi, ale szykany MSW mogą mieć efekt mrożący wobec podobnych inicjatyw, pozbawionych wsparcia prawników i mediów.
Demonstracja Obywateli RP, Warszawa, kwiecień 2018 r. / Fot. Bartosz Krupa / East News
Demonstracja Obywateli RP, Warszawa, kwiecień 2018 r. / Fot. Bartosz Krupa / East News
M

Mandatu PiS do sprawowania władzy nie ograniczają ani kalkulacje realnej frekwencji wyborczej (wybory odbyły się zgodnie z prawem), ani bieżące sondaże poparcia. Ten mandat ograniczają natomiast, a nawet unieważniają sprzeczne z Konstytucją działania obecnej władzy”. Zdanie z deklaracji Obywateli RP pozwala zrozumieć, dlaczego rządzących działalność ruchu uwiera do tego stopnia, że MSW wystąpiło do sądu o ustanowienie zarządu komisarycznego wspierającej ten ruch fundacji.

Rozprawa przewidziana jest na wrzesień, a przedstawiciele ruchu spodziewają się wygranej. Dotychczas w sądach uzyskiwali umorzenia postępowań, które wszczynano przeciwko nim w związku z akcjami ulicznymi: tzw. kontrmiesięcznicami smoleńskimi, blokadami przemarszów organizacji skrajnej prawicy, milczącymi protestami podczas ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej dokonywanych wbrew woli rodzin lub aktami biernego oporu przeciwko blokowaniu dostępu obywateli do budynków Sejmu. „Prawo do zgromadzenia nie oznacza, że inni nie mogą w tym samym czasie wyrażać w sposób pokojowy poglądów odmiennych. Dyskomfort, jaki mają uczestnicy manifestacji słysząc kontrmanifestację, nie może wskazywać na wykroczenie” – brzmiało jedno z uzasadnień warszawskiego Sądu Okręgowego w sprawie jednej z kontrmiesięcznic.

Obywatele RP opanowali zaiste mistrzowsko zdolność wywoływania dyskomfortu u tych, których uważają za zagrożenie dla ­porządku demokratycznego. Do tego stopnia, że obecny wniosek podwładnych min. Brudzińskiego stał się dla ruchu mimowolnym prezentem: przysporzył mu rozgłosu (kluczowego, gdy chodzi o inicjatywę niemającą charakteru masowego, stawiającą sobie za cel budzenie uśpionych sumień) i wywołał wyrazy poparcia całego spektrum skłóconej przeważnie opozycji.

Czy jednak – zakładając, że sąd oddali wniosek – należy wszystko skwitować ironicznym stwierdzeniem, że nieudolna władza nawet gdy chce przeciwnikom zaszkodzić, to im pomaga? A przy okazji dostarcza nowych dowodów, jak bardzo nie rozumie istoty pluralizmu opinii i pokojowego kontestowania działań państwa, gdy naruszają sumienie części obywateli?

Niekoniecznie. Wprawdzie Obywatele RP sobie poradzą, ale działanie MSW może mieć efekt mrożący wobec analogicznych inicjatyw, które nie mogą liczyć na tak znaczne wsparcie prawników i mediów. Po drugie zaczyna się znana z późnego PRL ciuciubabka, w której władza z lekka nęka i dokucza środowiskom od niej niezależnym – co pozwala wprawdzie najbardziej niepokornym umysłom działać, ale przekierowuje ich energię na jałowe użeranie się.

Warto zwrócić uwagę, że Obywatele RP oprócz akcji ulicznych podejmują mniej znane działania na rzecz wzmocnienia kultury demokratycznej. Chcą np. wymusić na opozycji organizowanie prawyborów kandydatów samorządowych. Akcje te wyłamują się z tępej logiki wojny PiS-u z anty-PiS-em. Punktem wyjścia jest założenie, że aby pozbawić tę partię mandatu wyborczego, trzeba dokonać głębszej przemiany umysłów ciała obywatelskiego, bez względu na – płynne przecież – sympatie polityczne. „Elektorat tej partii [PiS – red.] to obywatele, z którymi żyjemy i będziemy żyli we wspólnym kraju” – piszą Obywatele RP. A perspektywa, że ktoś prezesowi mógłby skutecznie wychować elektorat w duchu poszanowania prawa i procedur, jest dlań znacznie groźniejsza od kontrmiesięcznic i pikiet.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dla mnie ten Pan kojarzy mi się z autorstwem koszulki o papieżu... dlatego z taka sama uwagą i poważaniem traktuję Jego artykuły. Obywatele RP niczym nie różnią się od polityków którzy łamią konstytucję... Bronienie ich stanowiska przez autora artykułu to groteska...

to najkrótsza recenzja powyższego komentarza

"Spytałam publicznie, czy pan marszałek wie, za ile musi przeżyć niepełnosprawna osoba. Po podniesieniu świadczeń przez rząd dla osób niepełnosprawnych, jest to 34 zł 37 groszy dziennie - relacjonuje WP uczestniczka spotkania [z M. Kuchcińskim]. Przyznaje, że zrobiła to w emocjach, ponieważ, na rzekomo spontanicznym spotkaniu z Polakami, obowiązywała cenzura pytań. - Nie podano mi mikrofonu, więc wykrzyczałam to w stronę marszałka - opowiada Anna Grad-Mizgała. Następnie rozwinęła transparent "Sejm jest dla Obywateli". Już po zakończeniu spotkania wracała do domu, kiedy podjechał do niej radiowóz. Wysiadł z niego policjant i poprosił o dokumenty. "Krzywdy pani nie chcę zrobić, takie polecenie otrzymałem i już". +++ https://wiadomosci.wp.pl/zadala-marszalkowi-kuchcinskiemu-klopotliwe-pytanie-pozniej-spisal-ja-policjant-6256270024284289a

Nie , to za ostro. To są ludzie otumanieni kłamstwami, propagandą, krętactwami. Przyjmują je za dobrą monetę. Polacy są podatni na możliwości krytykowania "dowalania". Prezio to wyczuł, albo jakiś fachowiec mu to podpowiedział. No i zaczęło się. Polska w ruinie - Duda w kampanii. Rozkradli kraj - Beatka od pazurków i całą reszta. A Polakom w to graj. Orze taki nowym traktorem, trzyma wypasioną brykę w stodole, ale brawa dla Beatki bo rozkradli nasz kraj. Do tego propaganda z ambon kościoła partyjnego. Też wielebnym za mało było forsy z dotacji unijnych za hektary które im w rękę wpadły, kasy ze szkół, widać bryki były za mało wypasione. No i tak to idzie nadal. Do czasu kiedy forsa z Unii zmaleje, budżet ostatecznie się rypnie. I tu mnie ciekawość zżera. Kto będzie winny? Oj naiwniak ze mnie, przecież od kilku dobrych miesięcy już wiemy , Unia nas nie rozumie.

proszę Pana, takiej bezczelnej i zmasowanej grabieży wspólnego majątku pod hasłem "obsadzania zaufanymi" wszelkich możliwych budżetowych stanowisk nie było od czasów PRLu i PZPRu, a i wtedy skala łupów była nieporównanie mniejsza - to a propos barbarzyństwa, wprost z najazdem Hunów się sytuacja kojarzy, dodać proszę zdemolowanie polskiego systemu prawnego, ładu społecznego, demokratycznego ustroju wreszcie - CZYSTE, KLASYCZNE BARBARZYŃSTWO; w prosty i logiczny sposób wiąże się ten motyw z pospolitym pasożytnictwem; i wcale nie "otumanieni kłamstwami, propagandą, krętactwami" biorą w tym procederze udział, a zwyczajni cwaniacy, partyjni karierowicze bez krzty honoru i przyzwoitości, zakłamani i obłudni złodzieje po prostu, szeregowi i na wysokich szczeblach działacze, radni i funkcjonariusze PiSu - tak to widzę, nie zmienię zdania już na pewno - no i na koniec, formalnie każdy z tych raubritterów ma polskie obywatelstwo, ale po pierwsze nazywanie ich obywatelami RP w kontekście ruchu społecznego o takiej nazwie jest moim zdaniem retorycznym nadużyciem, po drugie - bez wahania podniósłbym rękę za odebraniem obywatelstwa złodziejom, co się im "NALEŻAŁO!"

Ja się w pełni z Panem zgadzam co do grabieży i chamskiego skoku na wszystko. Tylę, że mnie zastanawia jedna sprawa: grabi garstka aparatczyków, wspiera ich swoimi głosami kupa ludzi. Skąd bierze się taka naiwna wiara w tych Hunów? To jest jakieś bezmyślne zadymienie umysłu. Brak myślenia, kojarzenia prostych faktów. Przecież na tym forum też podobne głosy napotykamy. A wydawałoby się, że tutaj trochę bardziej wyrobionych powinniśmy spotykać. Pomijam zawodowych trolli kompulsywnie pojawiających się co jakiś czas.

prosze Pana, ludzie masowo wierzą w takie głupoty, cuda wianki, zmartwychwstanki, wino z wody bez udziału drożdży i cukru, niewielu, ale ponoć są i tacy, co w Maryję żywcem do nieba... a prosze do tego dodać pospolite emocje zawiści, zemsty, nienawiści, absolutnie nie może dziwić te 30% uległych cynicznej propagandzie i czekających aż sąsiadowi zdechnie krowa

Jasne, że tak jest. wystarczy poczytać posty naszych rodzimych forumowiczów, co poniektórych, na temat ostatniego protestu. Słowne i mentalne wygibasy, aby tylko siebie, przed samym sobą utwierdzić w swej niezłomnej racji. To samo z wadzą pisowską. Już trąbią zwycięstwo. Wygrali. Z garstką ludzi z niepełnosprawnościami i ich rodzinami. Już przekaz goni do luda pisowskiego. A lud pisowski za dobrą monetę to bierze.

Z tego co słyszę to raczej udają, że coś takiego w ogóle nie miało miejsca. Niemniej zaczynają z niepokojem spoglądać na ceny paliw. Tak sobie myślę, że będzie akcja pod tytułem "podnieśmy wszystkie świadczenia i płacę minimalną" a po zwycięskich wyborach w samorządach, a choćby i potop, następne wybory sami sobie policzą, a jak mawiał klasyk "nieważne kto jak głosuje, ważne kto głosy liczy".

Muszę się z Panem zgodzić. Zapominamy o manipulacjach mogących prowadzić do przekrętów wyborczych i zatwierdzania tychże przez partyjny Sąd. Nie sądzę, żeby którykolwiek z tych krętaczy miał jakieś skrupuły w tym względzie. A lud pisowski łyknie matactwa z partyjnych mediów.

Zwycięstwa Hunów były spowodowane przede wszystkim totalną degrengoladą ówczesnego Imperium Romanum które stawało się kompletną farsą i swoim własnym zaprzeczeniem. Upadłoby nawet bez Hunów. Nie byłoby Hunów, byliby inni barbarzyńcy. Imperium Romanum zjadało już własny ogon i nie rokowało większych nadziei na poprawę, mogło się tylko powoli staczać. Hunowie tylko przyśpieszyli to co było nieuchronne. Na pocieszenie dodam, że "straszni" Hunowie po śmierci wodza Attyli i klęsce nad rzeką Nedao (kompletny pogrom, ot następca na siłę starał się wykazać, że jest w stanie dorównać wielkiemu poprzednikowi i wytracił całą armię, przy okazji sam stracił łeb) stali się powszechnym przedmiotem niemal polowań. Niemniej Imperium Romanum już nie powróciło (jako dominująca siła), ale nie było w tym nadmiernej winy Hunów. Ot barbarzyńca robi to na co ma okazję. ps. oczywiście Imperium Romanum formalnie jeszcze istniało, miało nawet kilka drobnych przebłysków, ale to było dogorywanie, nie rozwój. ps2. mniej pocieszająco, przykład Hunów sugerowałby, że obalić barbarzyńców potrafią tylko inni barbarzyńcy ;p

Ciekawy wykład, dzięki. Mnie z Hunami kojarzy się najazd całego województwa w sobotni dzień, na centrum miasta w którym jest kilka galerii handlowych. Oczy dookoła głowy należy wtedy mieć , otwarte.

Czego wy się ludzie boicie ? Prezesa się boicie ? Prezydenta Dudy się boicie ? Premiera Morawieckiego się boicie ? Szkoda czasu na to Forum ( Tygodnik sobie czasem poczytam ). To żadna przyjemność dyskutować z tchórzami i kłamczuchami dla których ludzie, którzy ciężko pracują dla Polski i Polaków to faszyści.

trzymam za słowo
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]