Reklama

Piraci z Karaibów

Piraci z Karaibów

05.06.2007
Czyta się kilka minut
Ciągle "Catch a Fire. Życie Boba Marleya". Trzydzieści sześć lat na pięciuset stronach.
T

Trzeci Świat. Jamajka. Karaiby. Dzielnice nędzy. Jezus w cierniowej koronie. Płonące serce Jezusa. Czytanie Pisma Świętego nad rzeką Hope. Matka śpiewa na chwałę Pana. Matka pięknie śpiewa o exodusie do lepszego świata. Łopot modlitewnych flag nad głowami. Wszechobecny rytm. Afrykańskie rytuały magiczne. Tańce twi. Jamajskie liturgie, synkretyzm, wudu, cokolwiek. Im biedniejsi ludzie, tym więcej bębnów. Beczki po oleju jako instrument.

Najpierw muzyką Karaibów było calypso. W złotej erze radia pojawiły się gwiazdy.

King Radio, Lord Beginner, Lord In­vader. Lord Executor, Atilla the Hun - czasem pseudonimy jamajskich artystów świadczyły o znacznym oczytaniu, zawsze o wielkich ambicjach. Nie wiadomo, jakim cudem niewielka wyspa pomieściła tak wielu lordów, książąt i królów jednocześnie.

Radio wzbudza zamęt. Oprócz muzyki...

5814

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]