Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pierwszego stycznia roku osiemnastego

Pierwszego stycznia roku osiemnastego

22.12.2017
Czyta się kilka minut
Wojna trwa, Piłsudski jest w niewoli, bolszewicy umacniają swą władzę. Polski nie ma i nic nie wskazuje, aby powstała... Tak wyglądał nasz świat sto lat temu.
„Mimo wojny, popularnością cieszą się świąteczno-noworoczne wyjazdy...”. Zdjęcie z roku 1918, miejsce wykonania fotografii nieznane. ROSSEFORP / BEW
P

Pierwszy stycznia 1918 roku przypada na wtorek. Od kilku dni w części Europy Środkowej utrzymuje się wysoka temperatura. We Lwowie, stolicy Galicji, w południe jest osiem stopni Celsjusza, w prowincjonalnym Krakowie sześć. Stołeczny Wiedeń dla odmiany walczy z niespotykanym od dekad atakiem zimy. Pokrywa śnieżna na ulicach sięga pół metra, komunikacja miejska została sparaliżowana. Do walki z żywiołem rząd rzuca 15 tys. robotników i żołnierzy.

W Nowy Rok Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie wystawia „Cyrulika sewilskiego”. Wileński Teatr Polski gra farsę „Żołnierz królowej Madagaskaru” Stanisława Dobrzańskiego – „krotochwilę w trzech aktach”, jak reklamuje „Dziennik Wileński”. We Lwowie popularnością cieszą się wystawiane na deskach Teatru Miejskiego jasełka „Betlejem polskie” ­autorstwa Lucjana Rydla.

Nowy Rok w cieniu wojny

Mimo wojny – trwającej już...

21143

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Wojna trwa, Piłsudski jest w niewoli, bolszewicy umacniają swą władzę. Polski nie ma i nic nie wskazuje, aby powstała..." Nawet w PRL-owskich szkołach średnich historia była na wyższym poziomie:))) Na początku 1918 roku niewątpliwie wojna trwała, niemniej fakt uwięzienia Pilsudskiego, który obraził się na Niemców za ukrócenie jego aspiracji do dowodzenia niezależną polska siłą zbrojną w ramach marionetkowego Królestwa Polskiego zależnego od Niemiec w tym momencie nie miało zadnego znaczenia. Wcielenie legionów do Polnische Wehrmacht spowodowało odmowę złożenia przysięgi jedynie przez legionistów I Brygady. Reszta przysięgę złożyła jako Polski Korpus Posilkowy pod komenda płk. Hallera. Co do Polski, o której powstaniu ani słychu, ani widu, donoszę uprzejmie, ze zostało utworzone 5 listopada 1916 roku Królestwo Polskie z ziem zaboru rosyjskiego przez szefów politycznych Józefa Piłsudskiego, z którymi dogadywał się doskonale dopóki nie zabrano mu ulubionej zabawki, czyli wojska. Owo Królestwo miało być powiększone ewentualnie o zabór austriacki, gdyby zwyciężyła koncepcja polityczna Pilsudskiego oparta na państwach centralnych. Szczęśliwie istniała opcja stawiajaca na zwycięstwo ententy, co na przełomie 1917 i 1918 roku zaowocowało deklaracjami rzadów państw sprzymierzonych o konieczności powstania niepodległej Polski. Jeszcze w 1917 roku złożyły takie deklaracje Włochy i Francja, w styczniu padły w sprawie polskiej deklaracje najważniejsze i w treści identyczne: Lloyda George,a i Wilsona. 6 czerwca 1918 na Konferencji państw ententy została wreszcie ogłoszona wspólna deklaracja, o która od miesięcy zabiegał paryski Komitet Narodowy Polski z Romanem Dmowskim na czele: warunkiem trwałego pokoju w Europie jest zjednoczona, niepodległa Polska z dostępem do morza. I wedle mego skromnego zdania ta data powinna być uznana za symboliczny Dzień Niepodległosci zamiast operetkowej daty 11 listopada, w którym podpisany został rozejm na froncie zachodnim, co miało znaczenie dla tysięcy ludzi, którzy mogli złozyc bron, na ziemiach polskich natomiast nic się nie zmieniło, a jeżeli, to na gorsze. Groziła agresja bolszewicka, która i tak nastąpiła, tyle ze później. Niemcy nie porzuciły jeszcze snów o zależnej od siebie Mitteleuropie, w co wpisało się przywiezienie do Warszawy specjalnym pociągiem Piłsudskiego i oddanie w jego ręce władzy przez Rade Regencyjną. Towarzyszył mu baron Kessler, który następnie przez kilka tygodni był jedynym, nie licząc nuncjusza papieskiego, przedstawicielem obcego państwa w Warszawie:))). Polskiej armii w kraju nie było, jeżeli to ów Polnische Wehrmacht, była natomiast 70-tysięczna armia polska na zachodzie wyposazona w nowoczesne uzbrojenie, którą dowodził polski generał Józef Haller, a cywilne kierownictwo sprawował polski rząd na uchodźstwie, czyli Komitet Narodowy Polski. Rozumiem, ze celem autora artykułu było dostarczenie garści migawek z codziennego zycia miast i wsi zaczerpniętych z prasy, jednak tworzenie fałszywego obrazu, ze niby cos tam się działo z racji wojny, ale zycie, czyli zaopatrzenie, drozyzna, ale i wczasy, szło swoja drogą, nie jest najlepszym pomysłem dla opisania świata tego roku i jeszcze w kontekście spraw polskich. W związku z wojną i w scisłej od niej zaleznosci odbudowywała się przede wszystkim na terenie kadłubkowego państewka zarządzanego przez Niemców polska państwowość: powstawały polskie uczelnie, polonizowały się szkoły, ruszyły prace samorządów miejskich, nastąpił wysyp działalności obywatelskiej w postaci rozmaitych komitetów i innych instytucji regulujących zycie gospodarcze i społeczne. A dokonywali tego ludzie rozmaitych opcji politycznych, dla których wazna była jedynie polska racja stanu. I ci ludzie doskonale już na początku 1918 roku wiedzieli, ze wojna się konczy i nie Niemcy będą zwycięzcami. A jaka była sytuacja rodzinna Józefa Piłsudskiego, doprawdy nie miało to zadnego znaczenia. Rzeczywiscie jego przyjaciółka Aleksandra spodziewała się dziecka (żona Maria przebywała w Wilnie), druga córkę tez urodziła nie będąc w sformalizowanym związku. Piłsudski już raz zmienił wyznanie z katolicyzmu na kalwinizm, aby ozenic się z Marią, która była rozwódka, w tamtym czasie zapewne nie miał glowy, żeby zmieniac wyznanie po raz drugi:)))

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]