Reklama

Pierwsza ofiara śmiertelna samochodu z autopilotem

Pierwsza ofiara śmiertelna samochodu z autopilotem

04.07.2016
Czyta się kilka minut
Fot. Florida Highway Patrol
J

Jak 30 czerwca poinformował producent elektrycznych samochodów Tesla, 40-letni Joshua David Brown zginął, gdy jego będący w trybie autopilota Model S wjechał w pełnym pędzie pod naczepę ciężarówki, która skręcając przecinała mu drogę. System rozpoznawania przeszkód nie zauważył białej burty naczepy na tle jasnego nieba. Wypadek miał miejsce 7 maja na Florydzie.

Tesla podkreśla, że „to pierwsza znana ofiara śmiertelna na ponad 209 mln km przejechanych z autopilotem”, podczas gdy w USA śmierć na drodze zdarza się statystycznie co 151 mln km (na świecie co 96,5 mln km). Brown to pierwszy człowiek, który zginął w aucie z systemem autonomicznej jazdy (choć Tesla zaznacza, że jej autopilot tylko asystuje kierowcy, nie zwalniając go z obowiązku trzymania rąk na kierownicy i kontrolowania sytuacji). Wcześniej kilkanaście niegroźnych stłuczek zdarzyło się autonomicznym autom Google’a. ©

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]