Jak 30 czerwca poinformował producent elektrycznych samochodów Tesla, 40-letni Joshua David Brown zginął, gdy jego będący w trybie autopilota Model S wjechał w pełnym pędzie pod naczepę ciężarówki, która skręcając przecinała mu drogę. System rozpoznawania przeszkód nie zauważył białej burty naczepy na tle jasnego nieba. Wypadek miał miejsce 7 maja na Florydzie.
Tesla podkreśla, że „to pierwsza znana ofiara śmiertelna na ponad 209 mln km przejechanych z autopilotem”, podczas gdy w USA śmierć na drodze zdarza się statystycznie co 151 mln km (na świecie co 96,5 mln km). Brown to pierwszy człowiek, który zginął w aucie z systemem autonomicznej jazdy (choć Tesla zaznacza, że jej autopilot tylko asystuje kierowcy, nie zwalniając go z obowiązku trzymania rąk na kierownicy i kontrolowania sytuacji). Wcześniej kilkanaście niegroźnych stłuczek zdarzyło się autonomicznym autom Google’a. ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















