Reklama

Partactwo w pralnictwie

Partactwo w pralnictwie

22.11.2021
Czyta się kilka minut
FOT. ARCHIWUM PRYWATNE
W

W latach 30. koncern Schichta reklamował swój proszek do prania hasłem „Radion sam pierze”. Tadeusz Faliszewski śpiewał: „Rozpuść Radion w zimnej wodzie, / na litr jedno deka starczy! / Potem bieliznę włóż i gotuj / piętnaście minut w pianie / wreszcie odłów bez kłopotu / i gotowe całe pranie. / Radion sam pierze!”.

Niemiecki potentat w dziedzinie czystości trafnie odgadywał odwieczne marzenie każdej kobiety, żeby pranie robiło się samo. Kobiety, bo chłop za pranie brał się tylko ten, który kobiety nie miał. Ewentualnie miał, ale prał terapeutycznie. Za pomocą prania uspokajają się bohaterowie „Czterdziestolatka” i „Wojny domowej”. Inż. Karwowski chwali się znad namoczonej koszuli: „Ja sobie nawet w akademiku sam prałem i zawsze mnie to uspokajało!”. Karwowska wyzywa go od szopów praczów i podpowiada: „Oddałabym twoje koszule do Pracy Kobiet i w trzy dni miałbyś wszystkie...

5948

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Do tej galerii postaci dorzucę Grzegorza Poszepszyńskiego odświeżającego swoją prawdopodobnie jedyną koszulę gumką myszką ("Po co prać całą koszulę, skoro można wyczyścić brud z kołnierzyka i mankietów. Taniej i szybciej - oto moja, w zasadzie, dewiza") oraz Władysława Gomułkę ("Co wy się burzycie? Przecież w końcu robotnik szynki nie je, tak że was to nie dotyczy. Ja wam powiem, że ja jako robotnik miałem przed wojną dwie koszule, a wy na pewno macie teraz po pięć-sześć koszul co najmniej, więc jest postęp, czy nie ma postępu?" - z przemówienia do robotników w FSO, gdzie tow. Wiesław był członkiem POP - po podwyżce cen mięsa w 1967 roku). A ten accusativus judaicus z piosenki Perfectu jest po prostu uroczy. Sentyment do kapeli pozostał, chyba jednak nie chciałbym odświeżać ponownym słuchaniem wspomnień uleżałych jak tytuń i ucukrowanych jak figa. Do koszul też wracam rzadziej, w zasadzie tylko na specjalne okazje. Na co dzień wolę t-shirty.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]