Papież na Kubie: inna rewolucja

Słowo „dialog” jest kluczem do zrozumienia papieskiej wizyty na Kubie.
Czyta się kilka minut
 / Fot. Grażyna Makara
/ Fot. Grażyna Makara

Na rolę dialogu zwrócił uwagę Franciszek już w pierwszym dniu spędzonym w Hawanie. W programie, typowym dla zwykłej wizyty duszpasterskiej, temat powracał nieustannie: msza, modlitwa Anioł Pański, spotkanie z duchowieństwem i wieczorne spotkanie z młodzieżą – podczas których jak zwykle zrezygnował z odczytania tekstu wcześniej przygotowanego. I wreszcie w czasie spotkania w cztery oczy ze schorowanym Fidelem Castro. Papież domagał się także odrzucenia jakiejkolwiek postawy ideologicznej wrogości.

„Jeśli pomagamy krajom, które przez lata trwały w konflikcie, aby wznowiły dialog – mówił – to jednocześnie wskazuje się innym, że istnieje taka możliwość”. Zdaniem Franciszka „prawdziwa służba człowiekowi nigdy nie jest ideologiczna” i to odnosi się zarówno do zwolenników Castro, jak i jego przeciwników. Papież wzywał też, „aby ludzie Kościoła nie napędzali dążeń rewindykacyjnych i odwetowych, ale aby stawali się narzędziami pojednania”. Franciszek jest przekonany, że konflikt kubański i embargo nałożone na tę wyspę wskazują na klęskę polityki konfrontacji, która świat zaprowadziła na skraj kryzysu nuklearnego.

Dlatego zainicjowania stosunków dyplomatycznych między Kubą a USA i decyzji papieża, aby w drodze do Stanów Zjednoczonych zatrzymać się na karaibskiej wyspie, nie można postrzegać tylko w wąskim wymiarze latynoamerykańskiej polityki Watykanu. Kuba jest naturalnym punktem łączącym Północ i Południe, Wschód i Zachód. Naturalnym powołaniem tej wyspy jest być miejscem spotkań. Papieska podróż zyskuje w ten sposób wymiar symboliczny, aby cała społeczność międzynarodowa przemyślała własną politykę. Nie bez przyczyny papież wspomniał o toczących się w stolicy Kuby negocjacjach pokojowych między rządem kolumbijskim a Rewolucyjnymi Siłami Zbrojnymi Kolumbii FARC.

Postawa dialogu musi być kontynuowana nawet wobec przeciwności.

W czasie wizyty, niestety, pomimo usilnych starań dyplomacji watykańskiej, nie mogło dojść do spotkania Franciszka z grupą Dam w Bieli (Damas de Blanco), ruchu zapoczątkowanego 12 lat temu i zrzeszającego kobiety z rodzin aresztowanych opozycjonistów i dysydentów. Krótkie spotkanie, choć nie formalna audiencja, było wcześniej zaplanowane, przy cichym przyzwoleniu rządu. Dwukrotnie – 19 września przed gmachem nuncjatury i następnego dnia przed katedrą – władze zatrzymały kobiety pragnące zbliżyć się do papieża.

Jeśli papieski przystanek na Karaibach w drodze do Stanów Zjednoczonych był śmiertelnym (oby!) ciosem wymierzonym zimnej wojnie na kontynencie amerykańskim, tym, co wymaga ciągłego leczenia, są przerzuty tej choroby na całym świecie w postaci propagowania wojny jako narzędzia polityki, tworzenia kolejnych murów dzielących narody lub innych form potęgowania napięć i wzajemnych niechęci. Papież przemierzający w swym papamobile Plaza de la Revolución pod czujnym spojrzeniem swego rodaka z Argentyny, Ernesta Che Guevary, ukazał jednak, że inna rewolucja jest możliwa. ©

Autor jest wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu w Cochabamba w Boliwii.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2015