Reklama

Pani biskup?

16.07.2008
Czyta się kilka minut
Od tej pory kobiety będą mogły przyjmować sakrę biskupią - tak 7 lipca postanowił Synod Kościoła Anglii. Na pytanie, czym się kierował, dopuszczając (w 1975 r.) kobiety do kapłaństwa, a teraz do sakry biskupiej, trudno odpowiedzieć. Czy motywem były pogłębione studia nad Nowym Testamentem i Tradycją, czy brak męskich powołań do stanu duchownego, czy był to wpływ feministycznych prądów we współczesnej kulturze? Tak czy inaczej, najnowsza decyzja Synodu - przynajmniej na razie - na dobre Kościołowi anglikańskiemu nie wyszła. Biskup Ebbsfleet Andrews Burnham oświadczył (w "The Catholic Herald"), że on sam i wielu anglikańskich księży zamierza przejść do Kościoła katolickiego. Dwaj anglikańscy biskupi (tenże Burnham i bp Keith Newton z Richborough) już byli w Rzymie, już rozmawiali z kard. Williamem Levadą, prefektem Kongregacji Nauki Wiary, i kard. Walterem Kasperem, przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Jedności Chrześcijan, prosząc - według relacji tygodnika - o szerokie otwarcie drzwi dla wielu duchownych i ich parafian, którzy pragną stać się katolikami.
K

Komentując te wydarzenia, "L’Osservatore Romano" przyczynę kryzysu widzi w tym, że Synod anglikański nie potrafił znaleźć rozwiązania będącego do przyjęcia przez bardzo liczną mniejszość wiernych, którzy się nie godzą na uznanie władzy biskupa-kobiety. Czas pokaże, czy kolejny exodus duchownych (pierwszy nastąpił po dopuszczeniu do święceń kobiet) okaże się jednorazową reakcją tradycjonalistów na kolejną innowację, czy też tak drastyczne odejście od tradycji apostolskiej po prostu osłabi Kościół anglikański. Jedno jest pewne: trudno w tym wszystkim upatrywać kroku w kierunku ekumenicznej jedności. Niestety, raczej wprost przeciwnie.

695

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]