Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pan czarodziej

Pan czarodziej

20.03.2017
Czyta się kilka minut
Ponieważ jesteśmy ludźmi o uderzającej każdego szarości, uważamy, że naszym obowiązkiem jest czytanie wywiadów z ludźmi uchodzącymi za najbardziej wpływowych.
W

Wpływowych w różnych dziedzinach – czy to w gospodarce, sporcie, w odziewaniu się bądź rozdziewaniu, w polityce, odchudzaniu, medycynie, znachorstwie bądź, ostatecznie, w literaturze. Rozmowy te bywają interesujące i pożyteczne, ponieważ bez wątpliwości przyjmujemy pewnik o wpływowości przesłuchiwanych i tym samym, bez szemrania, przyjmujemy, że ludzie ci mogą bądź mają realny wpływ na nasze szare życie, na nasz przyodziewek, na dietę naszą bądź poglądy.

Najlepszym przykładem, by przejść do konkretu, jest powszechne przekonanie o przemożnym wpływie Gospodarza na niemal wszystkie aspekty naszego funkcjonowania. Nie ma bodaj nikogo w Polsce, kto by, czy to Gospodarza lubiąc, czy to nie lubiąc, wyraził opinię, że człowiek ten wpływowy nie jest. Gospodarz wedle tego założenia wpływa – zważmy – na wszystko: od regulowania poczęć po ekshumacje. Jego totalny wpływ na los roślin,...

3763

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Z Krainy OZ.

I wziął się. I zdradził obietnicę matce daną i wsiadł do skrzydlatego konia, i pofrunął do Brytów, żeby jak legenda mówi zwołać miliony rodaków, i ruszyć na heretycki i liberalny Londyn, i podbić ten padołek grzechu, i zamienić go w krainę miodem i Wisłą płynący.

Z tym czarodziejem to Pan przesadza. Jaki koń jest każdy widzi, to znaczy widzi to co chce zobaczyć - póki miska pełna. Tak czy inaczej mamy do czynienia ze swego rodzaju fenomenem, okrzyknięto go geniuszem strategii politycznej. Jaki były ku temu przesłanki nie wiem, do tej pory czegokolwiek się tknął psuł. Z drugiej strony łatwo się z nim identyfikować, swój chłop, sierota taka, ani do tańca ani do różańca. Z tańcem to chyba oczywista oczywistość, z różańcem wyjaśnię na przykładzie handlu w niedzielę. Kościół naucza - pamiętaj aby dzień święty święcić. Proste jak konstrukcja cepa. Nie wiem skąd, jeśli się bierzemy za porządkowanie pewnych spraw, te deliberacje - jedna, wszystkie czy tylko dwie niedziele wolne od handlu. Jeśli tylko dwie to czy naród grzesząc w co drugą niedzielę będzie o połowę bliższy niebu czy piekłu. Czy tak istotny problem można pozostawić do dyspozycji sumienia Polaka? Chcę tylko dowieść, że z Gospodarza teolog niczym z koziej dupy trąbka, to tym bardziej czyni z niego swojego chłopa. Takie panie czasy nastały. Za niemca, jak to mawiała moja mama, to taki stary kawaler jeno za pośmiewisko mógł robić i w karczmie nawet parobek piwa z nim by nie wypił. Znaczy latający potwór gender robi swoje, nawet w przypadku pani poseł P i baczenia na nic nie ma.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]