Ostrzał z okopów

„Z biskupa zedrzeć krzyż, rabina nie wpuszczać do świątyni, a obu „wypałować” – wezwał portal gazetawarszawska.pl na wieść o tym, że w lubelskim klasztorze dominikanów odbędzie się debata między abp. Grzegorzem Rysiem a rabinem Boazem Pashem. W dniu debaty (27 września) nagłówek portalu głosił: „Rabin Boaz Pash musi zginąć”.
Czyta się kilka minut

Spotkanie odbyło się pod osłoną policji, a groźbami zajęła się prokuratura. Zareagowała także Konferencja Episkopatu Polski. „Nienawiść wobec abp. Rysia i rabina Boaza Pasha z powodu udziału w spotkaniu katolicko-żydowskim jest nie tylko odrażająca, ale to także grzech przeciw przykazaniu miłości Boga i bliźniego”, atak jest „antychrześcijański i antysemicki” – powiedział rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Poziom agresji tekstów antysemickiego portalu, a także dyskusji twitterowych i facebookowych każe pytać o to, jak daleko już jesteśmy na drodze podziałów plemiennych, na której początku wybrzmiewały takie wyzwiska, jak „łże-elity” czy „moherowe berety”. W dobie mediów społecznościowych i portali, które walczą o kliki, każdy bluzg – a co dopiero taki dotyczący biskupa i rabina – rozprzestrzenia się błyskawicznie. O skuteczności internetu w upowszechnianiu się plemiennych metod debaty powinni pamiętać szczególnie księża; vide niedawna wymiana zdań (razów?) na temat klerykalizmu między księżmi Kowalczykiem a Lemańskim – z puentą ks. Isakowicza-Zaleskiego.

Z ostatnich przypadków abp. Rysia (niedawno zaatakowanego za spostrzeżenie, że Zagłady dokonali ludzie wychowani w chrześcijaństwie) widać, za co dzisiaj można w Polsce oberwać. Za zwrócenie uwagi, że któreś z plemion nie jest doskonałe. I za wcielanie w życie nauczania Kościoła wzywającego do pojednania.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2018