Reklama

Odloty

Odloty

31.05.2021
Czyta się kilka minut
Byłam tu setki razy. Jednak jeszcze nigdy nie byłam tu po nic; ten nowy tryb wydaje mi się całkiem odkrywczy.
K

Kiedyś pokonywałam tę trasę z zamkniętymi oczami, o najbardziej poronionych porach porannych, godzinach samobójców. Jeszcze w półśnie wlokłam po ciemnych schodach walizkę, bronując ciszę nocną drastycznym hukiem kółeczek. Potem ich niosący się echem jazgot na chodniku, dźwięk konkurujący o złoty laur przykrości tylko z jeżdżeniem styropianem po szybie. Chwila stuporu na przystanku… straszna samotność jedynej osoby w mieście. Może czasem tylko w nieprzyjaznej, przenikliwie zimnej ciemności przemknął jakiś błędny biegacz, największy radykał, niosąc słabe mgnienia odblasków i szelest dynafitu. Wreszcie z rozkroku Raszyńskiej rodziło się niezgrabnie 175. W nim – ranne współzombie, współupiory. Wśród ziewnięć i nieprzytomnych spojrzeń, przyciskanych do piersi torebek i kubków z kawą, z lunatyczną dyscypliną kasowałam bilet i półdrzemałam, aż ogłoszono port lotniczy imienia Fryderyka...

5686

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]