Oddają zagrabione

Belgia i Niemcy zaczęły zwracać dzieła sztuki, które w czasach kolonialnych wywieziono z terenu dzisiejszej Demokratycznej Republiki Konga i Nigerii.
Czyta się kilka minut
Wikimedia Commons /
Wikimedia Commons /

Deklarację intencji w tej sprawie podpisały rządy Nigerii i Niemiec; przekazano też pierwsze dwa obiekty z liczącej 500 artefaktów kolekcji zwanej „brązy z Beninu”. Kilkusetletnie rzeźby zdobiły pałac monarchy Królestwa Beninu; zrabowane przez Brytyjczyków, trafiły do muzeów Europy. Teraz ustalono, że część zbiorów będzie zwrócona, a część przejdzie na własność Nigerii, lecz zostanie w berlińskim muzeum jako depozyt.

Z kolei parlament Belgii przyjął ustawę dającą rządowi zielone światło dla zwrotu kongijskich dzieł sztuki. Chwilę wcześniej symbolicznie zwrot taki zaczął król Filip: podczas wizyty w DRK przekazał tradycyjną maskę używaną przy rytuale inicjacji. Rząd Belgii uznał, że wszystkie obiekty, które trafiły bezprawnie do kraju w czasach kolonialnych, staną się własnością DRK. Na razie dotyczy to ok. 900 z 80 tys. obiektów z państwowego Muzeum Afrykańskiego. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 28/2022