Reklama

Oby

Oby

23.02.2010
Czyta się kilka minut
Słychać w mediach coraz częstsze ostrzeżenie: tegoroczna kampania wyborcza będzie wyjątkowo brutalna. Nie bardzo wiadomo, czy to memento dla autorów kampanii, żeby się w porę opamiętali, czy raczej tylko dla odbiorców, żeby uzbroili się w dostatecznie wielką dawkę niewrażliwości. Warto również powiedzieć jasno, że samych ostrzegających nie zdaje się to zbytnio martwić. Media bezbarwne nie będą miały odbiorców - przypomniał ostatnio jeden z radiowych szefów. A ktoś z dziennikarzy wyjątkowo często goszczących na łamach ("Tygodnika" nie wyłączając), na ekranach i w głośnikach, uspokajał, że "insynuacje są normalnym zjawiskiem w demokracji" (cytuję z pamięci). Pozostaje więc tylko - bodaj dla nielicznych - myślenie życzeniowe. Oby...
T

Tak właśnie myślę i  życzę - sobie i nam. Oby nie było tak w Polsce, oby nie było tak w "Tygodniku". To nie jest żaden argument, że tak bywa ani że tak być powinno, jeśli nie ma być nudno. Ani tym bardziej że inaczej się nie da, dlatego właśnie, że chodzi o wartości, a nie o byle zabawki. Brutalność kampanii to nie jest kwestia wagi argumentów, lecz jakości, poziomu, miary rzeczy. Granica między tym, po co sięgamy, i tym, do czego nie uciekniemy się w żadnym wypadku, pozostaje granicą, o cokolwiek sprawa by się toczyła. Tak samo jak wszelkie wyznawanie wartości musi pozostać poza takimi sferami emocji jak pogarda czy nienawiść - po prostu dlatego, że inaczej samo sobie zaprzeczy.

Tym bardziej więc nie wchodzi tu w grę jako argument obawa "bezbarwności", pod którym to terminem gotowiśmy obawiać się tak brzydkich rzeczy jak poprawność polityczna i brak...

2227

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]