Reklama

Obudźmy się

Obudźmy się

04.12.2007
Czyta się kilka minut
Parę miesięcy temu jeden z moich przyjaciół, ksiądz zatroskany o przyszłość chrześcijaństwa, zapytał mnie, w czym tkwi największa słabość Kościoła. Co gorsza, chciał wiedzieć, jaką receptę poleciłbym na rozwiązanie problemu! Konia z rzędem temu, kto na tak postawione pytanie natychmiast udzieli zadowalającej odpowiedzi. Przez głowę przemknęło mi: nie jestem prorokiem. Coś jednak odpowiedziałem, wysilając się na mądre zdanie. Ale dzisiaj, gdyby ktoś mi zadał takie pytanie na progu Adwentu, odpowiedziałbym tylko: za dużo mieczy, za mało lemieszy, za dużo włóczni, za mało sierpów. Dużo malkontenckiego ziewania. Czas się obudzić!
R

Rozpoczynając nowy cykl czytań liturgicznych, w tym roku bierzemy do rąk Ewangelię według św. Mateusza. Zgodnie ze starożytną tradycją, popartą studiami egzegetów, Mateusz miał napisać swoje dzieło, będąc już starcem. Adresatami jego opowieści o Jezusie byli chrześcijanie nawróceni z judaizmu. Wiek autora jest tutaj ważnym szczegółem, bo wydaje mi się - a z sędziwymi osobami mam często okazję rozmawiać - że człowiek stojący przed otwierającą się bramą życia wiecznego widzi pewne rzeczy ostrzej i ocenia lepiej niż niejeden trzydziesto-, czterdziestolatek. Starzec może i chodzi wolniej, ale idzie z pełną świadomością, że każdy jego krok, każde słowo mogą tu na ziemi być ostatnimi.

"Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie" - mówi Jezus. Tę zachętę ozdabia dziwną przypowieścią, w której Boga i dzień Pański przyrównuje do złodzieja. Słuchacze...

3019

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]