O rychłą beatyfikację...

Komisja teologów ostatecznie uznała cud za wstawiennictwem Jana Pawła II. Watykanista Andrea Tornielli napisał, że lekarze badający uzdrowienie z choroby Parkinsona zakonnicy Marie Simon-Pierre potwierdzili bezradność medycyny.
Czyta się kilka minut

Teologowie przyjęli ich opinię. Proces powinna teraz zaopiniować komisja kardynałów i biskupów, a po jej pozytywnym werdykcie dekret wymagany do beatyfikacji trafi na biurko Benedykta XVI.

Posypała się lawina spekulacji dotyczących terminu wyniesienia na ołtarze. Wskazuje się głównie nadchodzące rocznice, a wśród nich 30-lecia zamachu (13 maja), na którą liczy także część polskich hierarchów.

Media lekceważą strategię Benedykta XVI. Do tej pory Papież zgodził się na jedno odstępstwo od norm: proces rozpoczął się przed upływem obowiązujących pięciu lat od śmierci kandydata. Dalej przebiega szybko, ale zgodnie z procedurami, co potwierdzają przecieki (m.in. o sprzeciwie dwóch z ośmiu członków komisji teologicznej). Jeśli więc beatyfikacja miałaby się odbyć wkrótce, to Benedykt musiałby poczynić drugi wyjątek: jest bowiem zwyczajem ogłaszanie listy nowych błogosławionych na pół roku przed ich wyniesieniem na ołtarze. Ci, którzy liczyli na św. Jana Pawła II już w maju, rozczarowali się brakiem jego nazwiska na liście dekretów podpisanych przez Papieża w grudniu.

Wierni wciąż słyszą intencję modlitewną "o rychłą beatyfikację Jana Pawła II", szczerze więc dziwią się nierychłemu procesowi. Jednocześnie mają okazję śledzić liczne konfrontacje ocen pontyfikatu Wojtyły; i to takich, które potencjalnie mogą wręcz wstrzymać beatyfikację. Chodzi o dwa rodzaje zarzutów: jedne bazują na krytyce m.in. międzyreligijnego spotkania w Asyżu, pocałunku złożonego na Koranie czy prośby o wybaczenie historycznych win Kościoła. Inne poruszają problem braku reakcji na skandale pedofilskie kapłanów czy sympatii dla założyciela Legionistów Chrystusa, który wiódł podwójne życie.

Dobrze, że takie spory - dodajmy: o wiele gorętsze poza Polską - toczą się publicznie w tym samym czasie, co proces beatyfikacyjny. Widać, w jakim stopniu Jan Paweł II był zanurzony w trudnej codzienności duchowej i administracyjnej. I że kiedy zostanie świętym, to - jak sam mówił o roli kanonizowanych - pomoże zrozumieć głębię Kościoła i "ochroni go przed miernością". Ale dziś troszczmy się o siebie i nasze rozumienie, bo o resztę - w tym kanonizację - bądźmy spokojni: miejsca kultu i relikwie tylko czekają, by zagościć przy ołtarzach.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 03/2011