Reklama

O Nowej to Hucie piosenka

03.01.2015
Czyta się kilka minut
Zaprojektowana jako wzorcowe miasto, po latach marazmu odżywa jako turystyczna atrakcja: trochę skansen, a trochę park rozrywki.
Stanisława Oświęcimka, barmanka – obecnie na emeryturze – w sesji modowej, w której wzięli udział pracownicy restauracji Stylowa, maj 2006 r. Fot. Grażyna Makara
P

Plac Centralny, zaprojektowane przez Tadeusza Ptaszyckiego oraz Martę i Janusza Ingardenów serce Nowej Huty. Socrealistyczna architektura i ogromne wolne przestrzenie; z kandelabrowych lamp sączy się przydymione światło. Żeby poczuć się jeszcze bardziej jak w minionej epoce, wystarczy kilka minut spaceru na Centrum C, do Stylowej.

Lokal od czasów PRL-u ani drgnął. Na środku sali duża kolumna, za nią, pod lustrzaną ścianą, bar z wystawką alkoholi. Na przykrytych połyskującymi obrusami stolikach stoją wysokie miedziane świeczniki, udekorowane sztucznymi różami. Jest portier i szatniarka, siedząca z krzyżówką przy niskim stoliku; sztuczny bluszcz w oknach i błyszcząca dyskotekowa kula pod sufitem.

A toaleta, nawet dla „gości konsumujących”, kosztuje pięćdziesiąt groszy.

Dancing pod krawatem

Leona Michałek i Stanisława Olchawa zwracają się do...

8934

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]