Nowa Syria: jak Turcja i Izrael wykorzystują swoje pięć minut

Minęło kilkanaście dni od przejęcia władzy w Syrii przez tamtejszą opozycję. Jak dziś wygląda sytuacja w kraju?
Czyta się kilka minut
Demonstracja poparcia dla sił antyrządowych po obaleniu prezydenta Bashara al-Assada, Damaszek, 13 grudnia 2024 r. // Fot. Sameer Al-Doumy / AFP / East News
Demonstracja poparcia dla sił antyrządowych po obaleniu prezydenta Bashara al-Assada, Damaszek, 13 grudnia 2024 r. // Fot. Sameer Al-Doumy / AFP / East News

Syria weszła w okres tranzycji – bardziej nieprzewidywalny niż wcześniejsza faza militarna konfliktu. Zwycięska Organizacja Wyzwolenia Lewantu (HTS) powołała rząd tymczasowy, który ma administrować krajem do marca. HTS dominuje politycznie. Pod presją wkraczających oddziałów opozycji deklaratywnie podporządkowali się jej nawet Kurdowie z Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

Sytuacja jest jednak napięta. W kraju działa szereg ugrupowań luźno kontrolowanych przez HTS. Proturecka Syryjska Armia Narodowa (SNA) wypycha Kurdów z terenów przez nich kontrolowanych. Mandat polityczny nowego rządu, a przede wszystkim jego zdolności organizacyjnego i gospodarczego opanowania sytuacji są niepewne. Na razie nowe władze zabiegają o zniesienie sankcji nałożonych na reżim Asada.

Jak Turcja i Izrael interweniują w sprawy syryjskie

Swoje pięć minut ma Turcja: nowy rząd Syrii jest i będzie od niej zależny (nie wiadomo tylko, w jakim stopniu i z jakimi efektami); Ankara sygnalizowała wsparcie w organizowaniu struktur państwa i armii. Tymczasem zapowiada bezwzględne zniszczenie (a co najmniej wydalenie) struktur Partii Pracujących Kurdystanu w Syrii – widać, że wojna się nie skończyła.

Ugrać coś dla siebie chce także Izrael, który przeprowadził setki nalotów na cele w Syrii, zajął strefę zdemilitaryzowaną przy Wzgórzach Golan i próbuje rozgrywać separatyzm druzyjski na południu kraju. Nowa Syria jest więc państwem, w którym na północy działają siły tureckie, a na południu wkraczają izraelskie. Bombardowania Syrii przez Izrael budzą ostry sprzeciw Turcji. Zwija się natomiast Rosja: jej luźne oddziały próbują przedostać się do baz w Tartusie i Chmejmin, trwa ewakuacja sprzętu i ludzi. Jednak przyszłość Rosji w Syrii nie jest jeszcze przesądzona.

Większość państw Europy wstrzymuje rozpatrywanie wniosków azylowych Syryjczyków

Zachód czeka. USA, Wielka Brytania i inne kraje oficjalnie cieszą się nadzieją na stabilizację i mają już nawiązane kontakty z nowym rządem (niezależnie od tego, że HTS wyrasta z Al-Kaidy, jest w spisach organizacji terrorystycznych, a jej lider jest formalnie poszukiwany). Większość państw Unii Europejskiej wstrzymało rozpatrywanie wniosków azylowych Syryjczyków. Administracja Bidena próbuje mitygować antykurdyjską politykę Ankary, a Trump wydaje się nie interesować Syrią i wspiera Izrael.

W niepewności są Liban i Irak (zmiana w Syrii może nimi wstrząsnąć), a także Iran, do niedawna postrzegany jako regionalny hegemon. Dla nich obecny moment to dopiero zapowiedź poważnych przesileń.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Czas przejściowy