Felietoniści starej daty stosowali nieraz taki zabieg, że podstawiali pod znane postaci, np. historyczne lub literackie, osobników współczesnych i było bardzo śmiesznie.
Komorowski Hektor, Duda Achilles? Boki zrywać. Kaczyński Batory, PO pod Pskowem? Wyborne. Kabareciarze w swoich żartach sięgali do cytatów z Mickiewicza i tekstów z Hemara, na deskach bywał i Rej z Nagłowic. Dzisiaj felietoniści piszą wprost, co należy o kim myśleć, a kabareciarze dają radę bez Telimeny. Resztki opornych tropi, znajduje i marginalizuje internet. W ostatnich tygodniach przyjęła się za to moda, by liderów polskiej polityki opisywać poprzez postacie z serialu „House of Cards”. Bohaterami tego serialu są ludzie bezwględnie źli. ©
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















